Na dwa dni przed 79 rocznicą pierwszego koncertu w Filharmonii Śląskiej w sali koncertowej zabrzmi VI Symfonia a-moll Gustava Mahlera, kolejna, którą filharmonicy wykonają na drodze cyklu prezentującego wszystkie symfonie tego kompozytora. Za pulpitem dyrygenckim stanie Yaroslav Shemet, pod którego batutą filharmonicy wykonywali uprzednio symfonie I, IV i IX.
VI Symfonia a-moll określana była przez samego twórcę mianem Tragicznej, bo to właśnie tego rodzaju dramatyzm ukazuje się w dźwiękach wszystkich czterech części dzieła. Kompozytor zastosował tutaj oczywiście ogromną obsadę orkiestrową. Sekcją, na którą zdecydowanie warto zwrócić uwagę będą instrumenty perkusyjne, wśród których znajdziemy m.in. ksylofon, czelestę, dzwonki pasterskie, kołatki oraz, co ciekawe, młot. „Szósta” charakteryzuje się niezwykłym natężeniem emocjonalnym. Marszowy wstęp, idylliczna wizja natury, obrazy walki, demoniczne Scherzo i pełne niepokoju Andante poprzedzają dramatyczny, a wręcz tragiczny Finał, zwiastujący nieuchronne wypełnienie się przeznaczenia.