Tauron żąda ponad miliarda złotych od RAFAKO! Powodem blok 910 MW

Elektrownia jaworzno 910 4 a
Kastelik

Szymon Kastelik

12 stycznia, 2023

Ponad miliard złotych wynikające z kar umownych i odszkodowań. Tyle Tauron żąda od grupy RAFAKO, która wybudowała i obsługiwała blok 910 MW w Jaworznie. 

AKTUALIZACJA - RAFAKO OGŁOSI UPADŁOŚĆ? WIECEJ TUTAJ

Trwa konflikt pomiędzy grupą Tauron a RAFAKO w sprawie Bloku 910 MW w Jaworznie. Zaczęło się od oskarżeń spółki RAFAKO, która stwierdziła, że Tauron wykorzystuje w nowoczesnym bloku węgiel złej jakości. Następnie doszło do planowanego lub nieplanowanego (zależy która ze stron informowała) przestoju pracy bloku 910 MW (problem z odżużlaczem i lejem).

Według RAFAKO powodem był zły węgiel. Tauron wszystkiemu zaprzeczał i stwierdzał, że RAFAKO nie wywiązuje się z planu naprawczego w bloku 910 MW. RAFAKO stwierdził zaś, że to Tauron uniemożliwia usunięcie usterki w planowanym terminie. Ostatecznie Tauron wybrał nowego wykonawcę napraw, co spotkało się ze sprzeciwem RAFAKO. Obie strony oskarżają się nawzajem o szantaż biznesowy i działanie na szkodę spółek.

Grupa RAFAKO poinformowała nawet, że zażąda od sądu zabezpieczenie dowodów, czyli próbek spalanego węgla. Ich pobór miał uniemożliwić Tauron. Obie strony uczestniczą w mediacjach przez Sądem Polubownym Prokuratorii Generalnej RP.

Po kilku miesiącach "względnej ciszy", konflikt wybuchł na nowo. Tauron żąda (uwaga!) 1 312 440 218,91 zł od grupy Rafako. To naliczone kary umowne i odszkodowania. 

- Dotychczasowe próby osiągnięcia porozumienia w toku postępowania mediacyjnego przez Sądem Polubownym Prokuratorii Generalnej RP nie przyniosły oczekiwanego skutku. Podejmowane przez nas działania wynikają wprost z zapisów kontraktowych - wystawiliśmy notę w ramach dochodzenia roszczeń zamawiającegomówi Trajan Szuladziński, prezes spółki TAURON Wytwarzanie.

Skąd taka kwota? Jak informuje Tauron, roszczenia dotyczą: kary umownej za zwłokę w dotrzymaniu terminu przystąpienia do usuwania wad w okresie gwarancji, kary umownej za zwłokę w podpisaniu protokołu zakończenia okresu przejściowego z uwagi na niedotrzymanie gwarantowanych parametrów technicznych, kary umownej za okresy przestoju awaryjnego ponad wielkość wynikającą z kontraktu, błędów projektowych i realizacyjnych, rękojmi za wady fizyczne do naprawienia szkody poniesionej przez spółkę wskutek istnienia wad fizycznych, zwrotu kosztów wykonawstwa zastępczego w zakresie naprawy wady leja kotła i młynów oraz zaspokojenia roszczenia wobec zapłaty podwykonawcy za wykonane prace.

- Zidentyfikowane wady projektowe mają wpływ na eksploatację, sprawność oraz ekonomikę pracy bloku. Na przykład błędy projektowe kotła powodują szlakowanie oraz tworzenie się spieków, co przekłada się na ograniczenie dyspozycyjności bloku. Wady układu młynowego prowadzą z kolei do dużej awaryjności układu odprowadzania pirytów, niewystarczającej wydajność młynów, co w konsekwencji skutkuje m.in. spadkiem dyspozycyjności zespołów młynowych oraz zwiększeniem liczby osób obsługujących młyn - dodaje Trajan Szuladziński, prezes TAURON Wytwarzanie.

RAFAKO oczywiście nie zgadza się z naliczoną karą i zarzutami grupy Tauron. - Działania prowadzone przez Grupę Tauron stanowią próbę przerzucenia na RAFAKO odpowiedzialności za zaistniałe awarie i obniżenia parametrów Bloku, które wynikają przede wszystkim ze spalania w kotle węgla nieznanego pochodzenia o parametrach niespełniających wymagań kontraktowych, a także wymagań stawianych dla paliwa przy tego typu obiektach energetycznych - czytamy w oświadczeniu rzecznika prasowego RAFAKO, Jacka Balcera. 

Wezwanie do zapłaty w ocenie RAFAKO jest bezpodstawne. - Działanie to stanowi wyłącznie próbę poprawy kosztem RAFAKO S.A. fatalnych wyników finansowych TAURONA, publikowanych w sprawozdaniach tej spółki Skarbu Państwa - dodaje rzecznik prasowy. Warto pamiętać o tym, że tak olbrzymia kara finansowa może pogrążyć grupę RAFAKO, która w ostatnim czasie zmagała się z problemami finansowymi.

Według grupy RAFAKO, blok 910 MW działał bez zarzutów, kiedy był w nim spalany węgiel odpowiedniej jakości dostarczany z ZG Sobieski. Tauron twierdzi, że ma wystarczające zapasy surowca, a ponad 80 procent pochodzi ze wspomnianej wcześniej kopalni, której węgiel jest dedykowany do spalania w bloku 910 MW.

- Po raz kolejny apelujemy do Ministerstwa Aktywów Państwowych o właściwy nadzór nad nieuprawnionymi działaniami spółki TAURON. TAURON wzywamy do zaprzestania naruszania naszego dobrego imienia, a także do zaprzestania naruszeń przepisów dotyczących MAR - informuje Jacek Balcer z grupy RAFAKO.

Blok 910 MW kosztował 6 miliardów złotych. Była to jedna z najważniejszych inwestycji energetycznych ostatnich lat. Blok zaczął pracę z opóźnieniem i od samego początku napotyka na różnego rodzaju problemy i awarie. 

fot. Tauron

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-1 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 32.0µg/m3 PM2.5: 25.4µg/m3