Mid 20a10181

Tańczymy tak, jak pandemia zagra

Article

Jarosław Adamski

12 października 2020

Można zaadaptować nawet Stadion Śląski na duży szpital, tylko tam jeszcze trzeba ludzi, którzy obsługują aparaturę, opiekują się pacjentami – grzmiała w TVN24 Iwona Borchulska z Zarządu Regionu Śląskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, pielęgniarka z wieloletnim doświadczeniem. Nic dziwnego, bo kolejne rządowe komunikaty o „zwiększeniu bazy łóżkowej” działają na wielu medyków jak płachta na byka.

Wstawmy jeszcze po 50 łóżek w każdym możliwym miejscu i połóżmy na nich chorych z ciężkim przebiegiem COVID-19. Kto się nimi zajmie? Kto kolejny raz ubierze specjalny kombinezon, wszelkie niezbędne środki ochrony indywidualnej i pójdzie na front walki z pandemią?

O tym, że w Polsce dramatycznie brakuje lekarzy i pielęgniarek mówi się od wielu lat. Fakt, wzrosły limity przyjęć na studia, ale osoby, które zaczęły studiować, wejdą do systemu za jakieś 12 lat.

Dr Bartosz Fiałek, który w mediach społecznościowych regularnie komentuje to, co ogłaszają kolejni ministrowie zdrowia i ludzie odpowiedzialni za organizację ochrony zdrowia w kraju, podkreśla, że jeszcze długo przed pandemią należało przede wszystkim poprawić warunki pracy oraz wynagrodzeń medyków, aby ci, którzy wyemigrowali lub migrowali do sektora prywatnego, zasilili publiczny system opieki zdrowotnej. Nie zrobiono tego – podkreśla dr Fiałek.

Wygląda to trochę tak, jakbyśmy chcieli leczyć zawał serca tabletką przeciwbólową ze stacji benzynowej i dziwili się, że nie działa. Próbujmy nadal stosować w ochronie zdrowia metody z MacGyver'a i sprawdzajmy, czy niemożliwe jest możliwe. Będziemy tańczyć, jak pandemia nam zagra.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

21 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 15.5µg/m3 PM2.5: 13.8µg/m3