Kiedy inne miasta rezygnują z używania plastikowych butelek, sztućców czy łyżeczek - Ruda Śląska wylicza koszty i mówi stanowcze nie. Dlaczego?
W urzędzie złożono interpelację dotyczącą wycofania używania butelek plastikowych. W odpowiedzi można przeczytać, że miasto nie widzi możliwości rezygnacji z plastiku.
Powodem, który stoi na przeszkodzie, jest, zdaniem włodarzy, spory wzrost kosztów. Wyliczono, że zakup wody w szklanych opakowaniach wyniesie ponad 10 tysięcy złotych. Dziś na wodę wydaje się ponad 7 tysięcy. Zauważono też mniejszą pojemność opakowań. Obecnie kupowane plastikowe butelki mieszczą 0,5 l wody, szklane mieściłyby tylko 0,33.
W interpelacji poruszono też kwestię montażu filtrów do wody w kranach. Tak, aby móc bezpośrednio pić tzw. „kranówkę”. Ten pomysł również odrzucono przez wzrost kosztów o ponad 7 tysięcy oraz doświadczeń. Takie filtry już zamontowano w wybranych sekretariatach. Nie zmniejszyło to zapotrzebowania na wodę w butelkach. Urzędnicy korzystali z tej wody jedynie w celu zaparzenia kawy lub herbaty.
