Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
9 °C
AAA

Dramatyczny raport NIK-u o SOR-ach w woj. śląskim

Wielodobowe - bez minimalnego odpoczynku - dyżury lekarzy, nieodpowiednie warunki realizacji świadczeń, nierzetelne prowadzenie dokumentacji medycznej i niedostosowanie zasad segregacji medycznej pacjentów do nowych przepisów - czytamy w opisie wyników kontroli w pięciu śląskich szpitalach. NIK skontrolował głownie te oddziały SOR, w których doszło do zgonów pacjentów.

Kontrola Najwyżej Izby Kontroli dotyczyła funkcjonowania oddziałów ratunkowych w pięciu szpitalach woj. śląskiego: Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Cieszynie, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. N.M.P. w Częstochowie, Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 3 w Rybniku, Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym S.A. w Tarnowskich Górach.

Według NIK-u wszystkie te szpitale spełniły minimalne wymagania kadrowe na oddziałach ratunkowych. Jednak były źle zarządzane. W latach 2016-2019 dochodziło do tego, że brakowało stałej obecności co najmniej jednego tzw. lekarza systemu (mającego wymagane przepisami kwalifikacje). Natomiast w trzech szpitalach, jak informuje NIK - w niektóre dni nie było lekarzy zatrudnionych na SOR-ach, a świadczeń udzielali lekarze wezwani z dyżurów na innych oddziałach. W trzech szpitalach kilkukrotnie taka sytuacja była uwzględniana nawet na etapie planowania dyżurów. Przy braku wyodrębnionej opieki lekarskiej,  posiłkowano się także personelem niezgłoszonym w umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia.

CZYTAJ TAKŻE - Kolejne przypadki koronawirusa

Okazuje się, że takie działania są sprzeczne z zarządzeniem Prezesa NFZ z 2018 r., zgodnie z którym opieka na SOR-ach ma być wyodrębniona, całodobowa i niezależna od opieki lekarskiej sprawowanej na innych oddziałach szpitala.

Ponadto we wszystkich skontrolowanych szpitalach omijano przepisy dopuszczając do sytuacji, w której lekarze zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, bezpośrednio przed lub po świadczeniu pracy pełnili dyżury na podstawie umów cywilnoprawnych zawieranych przez szpitale bezpośrednio z nimi lub podmiotami zewnętrznymiNa etacie pracowali więc 7 godzin i 35 minut, a na umowach pełnili ponad 24-godzinne dyżury bez minimalnego 11-godzinnego, nieprzerwanego odpoczynku dobowego, który gwarantuje m.in. ustawa o działalności leczniczej z 2011 r. Czas pracy takich lekarzy wynosił więc nieprzerwanie ponad 31 godzin, a w skrajnych przypadkach nawet 55 godzin.” 

nik 

Okazuje się, że lekarze pracujący na SOR-ach pełnili ponad 24-godzinne dyżury. Niektóre przypadki to prawie 96 godzin ciągłego dyżuru.  W sprawozdaniu NIK-u negatywnie ocenia się placówkę w Tarnowskich Górach - NIK negatywnie ocenia działalność oddziału ratunkowego w szpitalu w Tarnowskich Górach. Na czas remontu, został on przeniesiony do pomieszczeń tymczasowych, które nie spełniały wymogów  określonych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2019 r. Nie zapewniono bowiem łatwej komunikacji z oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii, blokiem operacyjnym i pracownią diagnostyki obrazowej, brak było pełnego zadaszenia podjazdu dla specjalistycznych środków transportu sanitarnego, automatycznego zamykania i otwierania podjazdu w celu ochrony przed wpływem czynników atmosferycznych; wejście dla pieszych nie było przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Ponadto SOR składał się z małej liczby niewielkich sal, które nie pomieściły całego sprzętu medycznego (część umieszczono w szafach stojących na korytarzu lub przeniesiono do pomieszczeń gospodarczych  podpiwniczeniu). To zaburzało prawidłowe funkcjonowanie niemal wszystkich tzw. obszarów oddziału - pełne wyposażenie miał tylko obszar wstępnej intensywnej terapii - czytamy na stronie NIK-u. Kontrolerzy wypowiedzieli się negatywnie również o prowadzeniu dokumentacji w trzech z pięciu sprawdzonych szpitalach. 

Tylko w jednym oddziale poinformowano w terminie pacjentów o medycznej segregacji i biletach. Z raportu wynika również, że skontrolowane SOR-y są niedofinansowane, co nie zawsze jest winą zarządu szpitali. 


Komentarze