Condom 1822413 1920

W Polsce lepsza przypadkowa ciąża, niż edukacja seksualna

Kastelik

Szymon Kastelik

9 czerwca 2020

Coraz częściej można się przekonać, że w Polsce bardziej opłaca się „wpaść” i mieć nieplanowane jedno dziecko, albo i więcej. Wielu młodych ludzi próbuje ambitnie działać na rynku, czy to przez rozwijanie swoich umiejętności, czy też przez zakładanie biznesów. A potem widzą, że ich dawni znajomi, którzy woleli imprezować i wagarować, żyją sobie bez problemu, bo nie wiedzieli do czego służy prezerwatywa.

Brutalne? I bardzo dobrze. Bo o czym ma myśleć dwudziestokilkulatek, który od rana do wieczora, przez siedem dni w tygodni działa, aby osiągnąć sukces? Gdy widzi jak typowa Karina i Seba nie muszą nic robić. Bo w sytuacji, gdy część społeczeństwa walczy o uratowanie gospodarki, prezydent kraju wychodzi i mówi: 500 plus na dziecko na wakacje! W sumie 3 miliardy złotych…

Tylko skąd te pieniądze? Część da może Unia, ale na resztę ponownie musimy złożyć się wszyscy. Tak działa rynek. Prezydent może powiedzieć starszemu mężczyźnie, że to on i rząd dał 13-emeryturę, ale prawda jest taka, że na emeryturę + złożyli się obywatele, wraz z emerytami, którzy te dodatkowe pieniądze dostali. I to jedyny „plus”, tego programu, iż sami jego beneficjenci muszą się na niego składać.

Sytuacja z programami typu 500+ i z wakacyjnym 500+ jest kompletnie inna. Bo wiele z osób, które z nich korzysta i co gorsza, utrzymują się dzięki nim, nie pomaga w rozwinięciu gospodarki – bo nawet demografia nam nie wzrosła na „plus”. Za to mamy podwyżki cen, kolejne podatki i inne "pierdoły". I kto na tym najbardziej traci? Właśnie ci młodzi ludzie, którzy chcą coś osiągnąć. Którzy chcą coś zrobić dobrego dla kraju. Bo oni nie mają czasu na dzieci i na rodzinę. Pracują ciężko tylko po to, aby ich kolega Seba pochwalił się tym, że będzie mieć dziecko. Bo na lekcję wychowania w rodzinie nie chodził, a nawet jak chodził to prowadził je zapewne katecheta – a wiadomo antykoncepcja to najgorsze zło na świecie.

Ktoś powie, że generalizuję. Tyle, że doszliśmy do momentu, gdy ludzie utrzymujący się z socjalu wyśmiewają się z ludzi pracujących.

I w tym wszystkim gdzieś ponownie pojawia się TVP, które odmówiło emisji reklamy marki prezerwatyw, bo pojawiła się w niej para gejów. Część internautów gratuluje odwagi i pyta się w ogóle, po co gejom gumki. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że w Polsce lepsza wpadka niż edukacja seksualna (jakakolwiek).

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

7 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 22.2µg/m3 PM2.5: 18.0µg/m3