Tyszanin wystartuje w maratonie. Pchając wózek ze swoim dziadkiem. Poznajcie grandpagang!

Grandpagang

Redakcja

23 maja 2019

Marek i jego dziadek mają na swoim koncie wspólny start w półmaratonie. W tym roku chcą wziąć udział w królewskim dystansie. Pan Wiesław nie pobiegnie. Od 7 lat porusza się na wózku. Będzie pchał go wnuk. Razem z przyjaciółmi tworzą grandpagang.

Mój dziadek zawsze był aktywną osobą. W młodości grał w piłkę nożną. Zawsze też lubił siatkówkę i pływanie. Dużo spacerował. Niestety w 2012 r. ze względów zdrowotnych amputowano mu nogę. W wyniku powikłań niemożliwe stało się chodzenie z protezą. Dlatego odtąd dziadek porusza się tylko na wózku”

wyznaje Marek Wendreński.

W 2018 roku chłopak wpadł na pomysł, żeby jego dziadek nie spędził sowich 83 urodzin w fotelu przed telewizorem. Od tego czasu tyski senior ma na swoim koncie m. in. wyprawę w góry, jazdę gokartami i udział w półmaratonie. Linię mety na Stadionie Śląskim przekroczyli z czasem 2 godzin i 40 minut. W tym roku chcą wziąć udział w pełnym dystansie Silesia Marathonu. Start 6 października, ale przygotowania już trwają.

Wózek z panem Wiesławem na pokładzie ważą blisko 80 kg. Nie jest to wózek sportowy. To zwykła spacerówka. Trenują w Parku Śląskim w Chorzowie. Razem z nimi biegną przyjaciele i znajomi. Liczba zbliża się do setki. Startują też w biegach w stolicy i w Krakowie.

Jeśli myślicie, że bieg w tandemie wnuka i dziadka to wysiłek tylko jednej osoby, to jesteście w błędzie. Pan Wiesław też ciężko trenuje. Pomimo swojej niepełnosprawności, podciąga się na drążku, pilnuje diety i jak może stara się wesprzeć swojego wnuka.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3