W jednym z mieszkań w Tychach interweniowała policja. Mundurowi chcieli sprawdzić czy przebywające tam psy mają zapewnione właściwe warunki bytowania. Interwencja, podjęta wspólnie inspektorami ochrony zwierząt z Fundacji „Zwierz”, zakończyła się odebraniem psów właścicielowi.
Dyżurny tyskiej jednostki został powiadomiony o konieczności interwencji na alei Niepodległości, gdzie dwa psy rasy amstaff miały zaatakować innego czworonoga. Mundurowi nałożyli wówczas na właściciela zwierząt mandat w związku z popełnieniem wykroczenia, polegającego na niezachowaniu środków ostrożności przy ich trzymaniu. Uzyskali również informacje, że psy mogą przebywać w złych warunkach bytowych. Sprawa została przekazana policjantom z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą.
Śledczy, wspólnie z inspektorami ochrony zwierząt z Fundacji „Zwierz” pojechali do mieszkania, gdzie potwierdzili, że czworonogi prawdopodobnie od dłuższego czasu były zaniedbywane. Swoje potrzeby fizjologiczne załatwiały w mieszkaniu, miały ograniczony do wody i pożywienia, a jeden z psów miał skaleczoną łapę - relacjonuje policja.
Z uwagi na fakt, że dalsze przebywanie psów w takich warunkach mogłoby zagrażać ich zdrowiu, a nawet życiu, podjęto decyzję o odebraniu zwierząt właścicielowi.
Czworonogi zostały przekazane do Miejskiego Schroniska w Tychach, gdzie została im zapewniona odpowiednia opieka - podała KMP w Tychach.
Zgodnie z prawem, właścicielowi może grozić kara nawet do 3 lat więzienia.
