Background 4654716 1920

Święta, czyli po co to wszystko

Article

Jarosław Adamski

22 grudnia 2019

Wydawałoby się, że świętować to my potrafimy. Bawić, cieszyć się. Tymczasem im bliżej świąt, tym częściej przekonuję się, że nic bardziej mylnego. Zamiast się radować obecnością najbliższych wolimy cieszyć się kolejną wyprzedażą, zakupami i tym, czym jeszcze możemy się przed światem pochwalić. Zamiast zwolnić – przyspieszamy.

Zamiast się cieszyć irytujemy się tym, że okna nie umyte, że tona jedzenia nie trafiła jeszcze do naszej lodówki, a już najbardziej tym, że jest tak mało czasu. Na wszystko.

Więc pędzimy, wpadamy do rowu, przechodzimy w niedozwolonym miejscu, wpadamy pod auto, przeciskamy się między regałami w sklepie i generalnie myślimy tylko o tym, ile jeszcze zostało do zrobienia. Jak nam się uda i przeżyjemy -  osiągniemy pełen sukces. Jak nie, cóż kłopot z głowy.

Tymczasem okien myć nie warto i tak przez smog niewiele widać. Na dodatek pada deszcz, a śniegu to już nie pamięta nikt. Objadanie się na święta to też kiepski pomysł. A już spieszyć się… nic bardziej irracjonalnego. Święta zaczynają się Wigilią 24 grudnia, potem mamy dwa dni świąt i koniec! No to po co ten cały zgiełk?

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3