MKS Dąbrowa Górnicza odnotowała pierwszą porażkę na własnym parkiecie. W 6. kolejce Energa Basket Ligi przegrała z Legią Warszawa.
MKS przegrał pierwszy mecz w sezonie w Hali Centrum. W 6. kolejce Energa Basket Ligi z triumfu w Dąbrowie Górniczej mogła cieszyć się warszawska Legia. Wzmocniony Michałem Michalakiem stołeczny zespół wygrał 103:95. Dąbrowianom nie pomógł znakomity występ Dominica Artisa. Goście byli niesamowicie zmotywowani po serii pięciu porażek na starcie sezonu.
W Dąbrowie Górniczej Legia pokazała jednak zupełnie inne oblicze, a drużyna bardzo dużo zyskała po dojściu Michalaka, który w debiucie zaliczył 22 punkty, 6 asyst i 5 zbiórek. To jednak nie on był największym problemem dąbrowian. Była nim wyraźnie przegrana walka na tablicach. Rywale agresywnie atakowali "deskę", mieli aż 14 zbiórek w ataku, a łącznie w tym elemencie byli lepsi 42:28. Gdy w trzeciej kwarcie podopieczni Tane Spaseva w krótkim fragmencie trafili trzy razy z dystansu, Legia prowadziła 73:56. Na ostatnią kwartę goście wychodzili z 24-punktową przewagą. Michał Dukowicz rzucił się na nieco szalony pomysł, ale niekiedy w szaleństwie jest metoda. Totalne obniżenie składu i wycofanie się z gry zawodnikami podkoszowymi przyniosło szansę na wielki powrót - dwie minuty przed końcem MKS przegrywał już tylko 95:101.
Happy endu jednak nie było, w końcówce Legia zdołała się bowiem wybronić, a wygraną przypieczętowała skuteczną egzekucją rzutów wolnych.
- Ciężko wygrać jakikolwiek mecz, jeżeli traci się tyle punktów. Wynikało to przede wszystkim z tego, że nie potrafiliśmy zebrać piłki, to nasz ogromny problem. Legia zagrała fizycznie, atletycznie i zniszczyła nas na tablicach. Bardzo ciężko się gra bez zawodników wysokich, którzy nie dają odpowiedniej jakości. Jestem lekko zdegustowany ich postawą w tym meczu. Nie chcę jednak nikogo obwiniać. Porażki zawsze muszę brać na siebie i w tym momencie to robię. Uważam, że walczyliśmy do samego końca, robiliśmy co mogliśmy, natomiast Legia była lepsza. Chciałbym podziękować kibicom za liczne przybycie, za wspieranie nas. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Ten sezon będzie dla nas bardzo trudny, ale na pewno będziemy dawać z siebie wszystko - skomentował mecz Michał Dukowicz.
MKS Dąbrowa Górnicza – Legia Warszawa 95:103 (24:26, 18:26, 18:32, 35:19)
MKS: Dominic Artis 24 (11 as), Robert Johnson 22, Tavarius Shine 18, Jakub Kobel 10, Bryce Douvier 7, Filip Put 5, Konrad Dawdo 4, Radosław Chorab 3, Darrell Harris 2, Iwan Wasyl 0.
Legia: Michał Michalak 22, Drew Brandon 21, Michael Finke 20, Filip Matczak 18, Romaric Belemene 11, Sebastian Kowalczyk 4, Jakub Nizioł 3, Patryk Nowerski 2, Adam Linowski 2, Przemysław Kuźkow 0.
Źródło: MKS Dąbrowa Górnicza