W sobotę rodzina, przyjaciele oraz mieszkańcy Świętochłowic i całego regionu pożegnają Łukasza Porwolika - brutalnie zamordowanego 35-latka. Podczas konferencji prasowej w Katowicach, Krzysztof Rutkowski oznajmił, że to koniec sprawy, która wstrząsnęła mieszkańcami naszego regionu.
Łukasz Porwolik widziany był po raz ostatni 3 sierpnia 2019 roku w Świętochłowicach w rejonie ul. Górnej. Mężczyzna nie nawiązał później kontaktu z rodziną, która zgłosiła jego zaginięcie.
CZYTAJ TAKŻE: Sprawa Łukasza Porwolika: zarzut zabójstwa i znieważenia zwłok
W międzyczasie w sprawę zaginięcia włączyli się policjanci z wydziału kryminalnego katowickiej komendy wojewódzkiej. Jedna z przyjętych przez mundurowych wersji zakładała, że doszło do uprowadzenia mężczyzny. Uwagę kryminalnych zwrócił przede wszystkim 40-letni mieszkaniec Świętochłowic Grzegorz P., który w dniu zaginięcia miał odkupić od zaginionego jego samochód i był ostatnią osobą, która go widziała. Mężczyzna twierdził, że po dokonaniu transakcji zakupu samochodu mieszkaniec Chorzowa oddalił się i nie miał już z nim żadnego kontaktu. Śledczy nie dali jednak wiary słowom mężczyzny i prowadzili czynności zmierzające do ustalenia faktycznego przebiegu wydarzeń.
12 sierpnia 2019 roku do śląskich policjantów trafiła informacja z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich dotycząca odnalezienia zwęglonych szczątków ludzkich. Stróże prawa podejrzewali, że może to być zaginiony mieszkaniec Chorzowa Łukasz Porwolik. Istniała możliwość, że został brutalnie zamordowany.
Dalsze policyjne ustalenia pozwoliły na zatrzymanie 40-letniego mieszkańca Świętochłowic i 38-letniego mieszkańca Chorzowa, których stróże prawa podejrzewali o dokonanie zabójstwa zaginionego. Podejrzewany 40-latek opuścił już teren Świętochłowic. Jednak kryminalni namierzyli mężczyznę i zatrzymali go na terenie Wrocławia, gdzie chwilę wcześniej wymeldował się z hotelu i poruszał się samochodem należącym do zaginionego. Przy zatrzymanym mundurowi znaleźli pistolet i amunicję, na które nie posiadał zezwolenia. Wraz z mężczyzną w samochodzie przebywała jego 33-letnia partnerka, która również została zatrzymana. Przy kobiecie policjanci znaleźli środki odurzające i granat ręczny. W Katowicach kryminalni zatrzymali 38-letniego chorzowianina podejrzanego o dokonanie zabójstwa zaginionego wspólnie z zatrzymanym 40-latkiem. W trakcie przeszukania stróże prawa znaleźli 1,5 kilograma amfetaminy oraz 750 gramów marihuany.
CZYTAJ TAKŻE: Henryk Porwolik: Chciałbym pochować syna...
21 sierpnia 2019 roku ulicami Świętochłowic przeszedł marsz ku pamięci Łukasza. Mieszkańcy miasta i regionu chcieli wyrazić swój sprzeciw dotyczący brutalności, okrucieństwa sprawców zbrodni. Uczestnikom zgromadzenia podziękował ojciec Łukasza Porwolika - Henryk.