Szarpanie, zamykanie w komórce, przenoszenie za jedną rękę czy rzucanie na podłogę - to tylko niektóre z metod wychowawczych dwóch opiekunek w jednym z niepublicznych żłobków w Oświęcimiu.
Jak ujawnia portal FaktyOświęcim.pl - w miniony poniedziałek rodzice kilkorga dzieci złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w jednym z oświęcimskich komisariatów. O całej sprawie mieli dowiedzieć się od dwóch innych opiekunek, które pokazały im nagrania z monitoringu. Po tej sytuacji, chcieli oni mieć swoje, niezbite dowody na takie zachowanie opiekunek. Policji przekazali więc samodzielnie zdobyte nagrania wideo oraz pliki audio.
Jedna z matek, cytowana przez portal, która chce zostać anonimowa przekazała, że odebrane zostały już rzeczy dzieci z placówki. Twierdzi także, że dostała maila od właścicielki, że obie agresywne opiekunki zostały zwolnione, a żłobek zamknięto.
Czytaj także: Sołtys pobił się z żoną na urodzinach. Został odwołany [WIDEO]
Co jest na nagraniach? Rodzice twierdzą, że maluchy miały być wyzywane od poj...bów, czy nawet downow... ale to nie wszystko.
„Dzieci były szarpane, zamykane w komórce przez menedżerkę. Mamy filmik, jak są przenoszone za jedną rękę i rzucane na podłogę do pomieszczenia, gdzie następnie pani gasi światło. Dzieci karmiły w taki sposób, że buzie im odchylały do tyłu, wciskały jedzenie, a dzieci się dławiły” – relacjonuje rozmówczyni FaktyOświęcim.pl
W rozmowie z portalem Barbara Gawryluk, właścicielka żłobka stwierdziła, że nie miała pojęcia o sytuacji. Zapewniła także, że osoby, które tak zachowywały się wobec dzieci zostały zwolnione, ale nie tylko one. Pracę straciła też osoba, która placówką zarządzała w jej imieniu. Zapewniła, że będzie współpracować z organami ścigania w celu wyjaśnienia sprawy.
Policjanci już zabezpieczyli potrzebne nagrania, które teraz są analizowane. Zebrane materiały, także te z przesłuchań, mają zostać przekazane do prokuratury.
Fot.: pixabay.com