Podjąłem dramatyczną decyzję o kandydowaniu do Senatu w trakcie kadencji prezydenta miasta, bo samorząd jest potężnie zagrożony – oświadczył prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz, który w jesiennych wyborach będzie ubiegał się o mandat senatora w okręgu gliwickim.
Frankiewicz - najdłużej urzędujący prezydent miasta w Polsce - jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej.
"Parę dni temu minęło 26 lat od momentu, kiedy zacząłem sprawować funkcję prezydenta Gliwic. Po tylu latach podjąłem dla mnie dramatyczną decyzję o starcie do Senatu w trakcie kadencji. To nie jest pochopna decyzja, tylko efekt tego, co się dzieje w Polsce" – oświadczył Frankiewicz podczas środowej konferencji prasowej w Gliwicach.
"Zawsze walczyłem o silny samorząd, starałem się, aby prawo dotyczące samorządu było jak najlepszej jakości i ten samorząd w Polsce jest ogromną wartością. Myślę, że rozwój Polski jest dzięki temu zdecydowanie szybszy, co widać choćby po inwestycjach. W obecnym czasie ten samorząd jest potężnie zagrożony. To, co już się stało i co jest zapowiadane, co stanie się w najbliższym czasie to może być koniec samorządu, jaki znamy" – dodał prezydent.
Ocenił, że zgromadził "dość duży potencjał" nie tylko w środowisku samorządowym i zamierza go wykorzystać do obrony samorządu w Polsce. "Teraz to jest najważniejsze, bo inaczej zepsujemy coś, co jest chyba najwartościowsze w Polsce. Stąd ta decyzja o kandydowaniu w trakcie kadencji" – powiedział Frankiewicz.
Jego zdaniem, mamy obecnie w Polsce do czynienia z atakiem na samorząd. "Ten atak ma naturę finansową. Mamy do czynienia z uszczupleniem finansów samorządowych na niespotykaną dotąd skalę, uszczuplane są też kompetencje samorządu, a zwiększane jego obowiązki" – ocenił.
"PiS-u należy się obawiać. To, co robi z Polską pokazuje, że ta partia jest groźna" – dodał. Jego zdaniem kiedy Polskę dotknie spowolnienie gospodarcze "wszystko rozsypie się jak domek z kart".
Pytany przez dziennikarzy, czy jego decyzja nie jest "ewakuacją" z miasta w trudnej sytuacji, zapewnił, że kondycja Gliwic jest dobra. "Stawiam czoło temu co się dzieje i podejmuję wyzwanie, a nie się chowam. Ciężkie czasy to są w Polsce, w Gliwicach zagrożeń jest bez porównania mnie niż gdziekolwiek indziej" – podkreślił.
Przywołał dane Ministerstwa Finansów o nadwyżce operacyjnej miasta na poziomie 18-19 proc., podczas gdy średnia w Polsce to 5 proc. lub mniej. Pytany, jak przyjmą jego decyzję gliwiczanie Frankiewicz stwierdził, że niektórzy zapewne łatwo ją zaakceptują, bo słyszał głosy, że 26 lat to bardzo dużo.
"Przyjemnie było z gliwiczanami budować to miasto od stanu złego, dlatego że te 26 lat temu Gliwice były bardzo zaniedbanym miastem, potwornie biednym. Nikt nie jest wieczny, kiedyś musiałem odejść. To jest dobry moment, bo można jeszcze wykorzystać to, co żeśmy wspólnie zbudowali do poprawienia może komuś innemu przyszłości. Ja odchodzę w pełni spełniony, praktycznie wszystkie sprawy, które wymagały rozwiązania, rozwiązaliśmy" – ocenił Frankiewicz.
Pytany o swojego ewentualnego następcę w fotelu prezydenta Gliwic poinformował, że w razie swojej wygranej wskaże osobę i poprosi gliwiczan, aby oddali na nią głos. "Nie ukrywam, że zamierzam wskazać jednego ze swoich zastępców" – wyznał.
W środowej konferencji prasowej uczestniczyła też liderka listy Koalicji Obywatelskiej do Sejmu w okręgu nr 29, posłanka Nowoczesnej Marta Golbik. "Jestem szczęśliwa, że zdecydował się kandydować do Senatu w tak ważnym czasie, tak trudnym momencie dla Polski wieloletni prezydent naszego miasta. Podjął się tego wyzwania i za to mu bardzo dziękuję" - powiedziała. Przypomniała, że w okręgu zabrzańsko-bytomskim o senatorski mandat z listy KO będzie się ubiegać radna Sejmiku Województwa Śląskiego i dyrektorka Muzeum Powstań Śląskich w Świetochłowicach Halina Bieda.
Na drugim miejscu listy KO w okręgu nr 29 jest posłanka i była minister edukacji Krystyna Szumilas, na trzecim – poseł Tomasz Głogowski, a na czwartym – poseł Paweł Kobyliński. Kolejne miejsca zajmują: Marek Pszonak, Tomasz Olichwer, Jarosław Marciniak, Marek Pinkas, Krzysztof Gawenda, Tomasz Rewkowski, Zbigniew Wygoda, Norbert Rozpondek, Natalia Juszczak, Ewa Nierychło, Justyna Kronstedt, Urszula Więckowska, Jolanta Dziuk i Leszek Jodliński.
W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Frankiewicz zwyciężył już w pierwszej turze i zasiadł w prezydenckim fotelu na ósmą kadencję. Startował z komitetu Koalicja dla Gliwic; w wyborach poparła go też Koalicja Obywatelska. Frankiewicz należał przed laty do Unii Wolności, później był jednym z założycieli PO na Śląsku. Odszedł po konflikcie w partii spowodowanym próbą zorganizowania w 2007 r. w Pławniowicach koło Gliwic ogólnopolskiej konferencji programowej, którą ówczesne władze krajowe PO oceniły jako potencjalnie "rozłamową".
Zygmunt Frankiewicz urodził się w 1955 r. w Gliwicach. W 1979 r. ukończył studia na Politechnice Śląskiej, po których został pracownikiem naukowym tej uczelni. W 1987 uzyskał stopień doktora nauk technicznych. Habilitował się w 1994 r. W latach 1990-2002 zasiadał w Radzie Miasta Gliwice, od lutego do września 1993 r. był jej przewodniczącym. W 1993 r. rada powołała go na stanowisko prezydenta, później wygrywał już w wyborach bezpośrednich.
W latach 1995-2000 i 2003-2015 Frankiewicz pełnił społecznie funkcję przewodniczącego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów - największego regionalnego stowarzyszenia samorządowego w Polsce. W 2014 r. został wybrany przewodniczącym Związku Gmin i Powiatów Subregionu Centralnego Województwa Śląskiego. Od 2015 r. jest prezesem Związku Miast Polskich. (PAP)
zdjęcie: frankiewicz.pl