Drugi poniedziałek z rzędu związkowcy z WZZ "Sierpień 80" ustawili się w symbolicznej kolejce po tani węgiel przed biurem poselskim Mateusza Morawieckiego w Katowicach. Zabrali ze sobą opony, a w taczce wysypali mokry miał.
ZWIĄZKOWCY W KOLEJCE PO TANI WĘGIEL:
To już drugi raz, kiedy Sierpień 80 zorganizował happening przed biurem poselskim Mateusza Morawieckiego. Tydzień temu związkowcy wchodzili po kolei do środka, żeby zapisać się na spotkanie z premierem. Do tej pory nie otrzymali odpowiedzi. Rafał Jedwabny zapowiada, że tym razem nie odpuszczą i żądają od rządu spełnienia obietnicy dotyczącej taniego węgla.
- Nie ma odzewu. Tego spodziewaliśmy się (..) Przyszliśmy dzisiaj pytać dalej, gdzie jest ten tani węgiel. Mamy też pytanie dotyczące przyszłości polskiej energetyki - komentuje Jedwabny.
Jeden z liderów Sierpnia 80 przypomina, że czeka nas bardzo trudna zima. Rząd ściąga bardzo drogi węgiel, słabej jakości. - 80 procent tych miałów trafi do energetyki. Polacy w rachunkach zapłacą cenę - dodaje.
- Zaczynam się zastanawiać, jakie środki zażywają nasi politycy. Miliony Polaków jeżdżą po składach i nigdzie nie mogą kupić węgla - stwierdza związkowiec.
Rafał Jedwabny podkreśla z całą stanowczością, że zabraknie węgla. Sierpień 80 chce dowiedzieć się tego, co zrobi rząd, kiedy Polacy nie będą mieli opału na zimę.