Prokuratura Okręgowa w Gliwicach prowadzi śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez Polaka z terytorium Wielkiej Brytanii. Oszuści działali metodą "na wypadek" w naszym kraju i w Europie Zachodniej.
Policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach przy wsparciu funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji nawiązali współpracę z funkcjonariuszami Policji innych państw takich jak: Niemcy, Czechy, Francja, Holandia, Szwajcaria oraz Wielka Brytania. Wszystko po to, aby rozbić grupę przestępczą, o kierowanie której podejrzewany jest Maciej W.
Sprawa swój początek ma w 2017 roku. Wtedy na terenie całej Polski zaczęła działać zorganizowana grupa przestępcza dokonująca oszustw metodą „na wypadek”. - Podczas rozmów telefonicznych z pokrzywdzonymi rozmówca podawał się za członka rodziny. Następnie roztrzęsionym głosem informował, że jest sprawcą śmiertelnego wypadku drogowego i w celu uniknięcia aresztowania konieczne jest przekazanie pieniędzy kurierowi z prokuratury lub Policji. Do rozmowy włączała się również osoba, która przedstawiała się jako policjant lub prokurator i potwierdzała informację o wypadku drogowym oraz konieczności przekazania pieniędzy - informuje policja.
Pieniądze odbierały osoby, których organizatorzy oszustw znajdowali za pośrednictwem ogłoszeń o pracę dot. kuriera lub kierowca. Wszystkie operację były prowadzone wyłącznie przez telefon z terytorium Wielkiej Brytanii. Z czasem oszuści zaczęli działać także w innych państwach Europy Zachodniej.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego Prokuratura Okręgowa w Gliwicach wszczęła śledztwo, w ramach którego Sąd Okręgowy w Gliwicach, na wniosek Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, wydał wobec Macieja W. nakaz aresztowania skierowany do organów ścigania Wielkiej Brytanii. Został zatrzymany 15 czerwca. Maciej W. oczekuje na proces ekstradycyjny. Sąd Wielkiej Brytanii wyznaczył datę posiedzenia na 4 października 2023 roku.
- Obecnie wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów liderowi grupy za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą od co najmniej listopada 2017 roku do października 2021 roku, oszustwa i pranie pieniędzy, z czego uczynił sobie stałe źródło dochodu oraz groźby. Łączna suma strat wyniosła ponad 6 milionów złotych na szkodę 150 pokrzywdzonych. Na podstawie zebranych materiałów dowodowych zostanie sformułowanych kilkaset nowych zarzutów, gdzie łączna suma strat wynosi około 13 milionów złotych - dodaje policja.
W odrębnych postępowaniach zostało skazanych lub oskarżonych kilkadziesiąt osób, które w grupie przestępczej pełniły role „odbieraków” oraz pośredników.