Śląska policja ujawnia kulisy akcji zatrzymania we Wrocławiu 40-letniego mężczyzny i jego 33-letniej partnerki podejrzanych o dokonanie zabójstwa zaginionego 35-letniego mieszkańca Chorzowa. Natomiast w Katowicach kryminalni i policyjni kontrterroryści zatrzymali 38-letniego mężczyznę podejrzanego o to zabójstwo.
Sąd już zdecydował: dwóch mężczyzn oraz kobieta najbliższe dni spędzą w areszcie. W przypadku Grzegorza P. jest to areszt na trzy miesiące, w przypadku pozostałych osób jest to czas krótszy.
40-letni mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem, nielegalnego posiadania broni i materiałów wybuchowych oraz posiadania narkotyków powyżej dwóch kilogramów. 33-letnia kobieta usłyszała z kolei zarzut zacierania śladów, nielegalnego posiadania granatu oraz substancji narkotycznych. Trzecia osoba: zarzut zabójstwa i znieważenia zwłok.
Sprawa zagadkowego zaginięcia Łukasza Porwolika zelektryzowała mieszkańców regionu.
Według informatorów S24, Łukasz Porwolik mógł nie opuścić warsztatu, w którym dokonano transakcji związanej z samochodem, tam też miał zostać zamordowany. Śledczy przeszukali warsztat w Świętochłowicach. Należy on do ojca mężczyzny, który miał kupić od Łukasza samochód.
Spalone ciało znaleziono w okolicach Opola. Dokładnie w kompleksie leśnym pomiędzy Błotnicą Strzelecką a Płużnicą Wielką w powiecie strzeleckim. Znalazł je rolnik, który jechał traktorem drogą polną w rejonie ruin po Bakutilu czyli zakładzie produkującym mączkę kostną. Na miejsce pojechał ojciec zaginionego. Potwierdza, że klucze, które znaleziono przy zwłokach, pasują do drzwi mieszkania Łukasza.