Mundurowi z Jastrzębia - Zdroju podjęli natychmiastowe działania po zgłoszeniu dotyczącym mężczyzny, który miał zaczepiać dziewczynki na przystanku. Choć po weryfikacji nie potwierdzono żadnych niepokojących incydentów, funkcjonariusze przeprowadzili szereg czynności i objęli teren wzmożonym nadzorem.
Do Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju wpłynęło zgłoszenie o nieznanym mężczyźnie, który w ubiegły wtorek około godziny 17:00 na ulicy Niepodległości zaczepiał dziewczynki na przystanku autobusowym.
Policjanci natychmiast podjęli działania w tej sprawie. Stróże prawa przeprowadzili rozmowy z osobami mogącymi mieć informacje na ten temat, zabezpieczyli monitoringi.
W wyniku dokładnej analizy i weryfikacji zgłoszenia nie potwierdzono, aby mężczyzna podejmował przestępcze działania wobec dzieci. Kierowca czarnego samochodu osobowego nie miał złych intencji i nikogo nie namawiał do wejścia do samochodu. Dodajmy, iż w ostatnim czasie nie mieliśmy podobnych zgłoszeń na naszym terenie - informuje KMP w Jastrzębiu-Zdroju.
Tymczasem w internecie coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia dotyczące rzekomej obecności podejrzanych pojazdów, których kierowcy mieliby zaczepiać dzieci. Tego typu informacje zazwyczaj rozprzestrzeniają się błyskawicznie w mediach społecznościowych, wzbudzając niepokój wśród mieszkańców. Często jednak okazuje się, że takie zgłoszenia nie znajdują potwierdzenia. Mimo to każda taka sytuacja wymaga szczególnej uwagi i zgłoszenia odpowiednim służbom, aby mogły one dokładnie sprawdzić i zweryfikować podane informacje.
Apel Policji o czujność
Choć zgłoszenie z ulicy Niepodległości nie zostało potwierdzone, policja apeluje do mieszkańców o zachowanie ostrożności. W przypadku zauważenia podejrzanych sytuacji należy niezwłocznie skontaktować się z numerem alarmowym 112.