Sześć trzyipółmetrowych rzeźb jako zderzenie męskości z kojarzącą się z kobiecością, różową kolorystyką stanęło w Muzeum Śląskim w Katowicach. Inicjatywa posłanki i działaczki społecznej Katarzyny Stachowicz ma zachęcić do przełamywania stereotypów i zainicjować dyskusję nad równouprawnieniem w sferze publicznej.
Autorem PINK BOTÓW, bo tak nazwane zostały metalowe kolosy, jest wybitny polski rzeźbiarz – Paweł Orłowski, który studiował na Wydziale Rzeźby krakowskiej ASP i Universität der Künste w Berlinie.
- Poprzez tę wystawę chcemy rozpocząć dyskusję na temat równouprawnienia w sferze publicznej. Wiemy doskonale, jak jest ona aktualna i potrzebna, a przestrzeń Muzeum Śląskiego to doskonałe miejsce, by ją zainicjować – mówi posłanka i działaczka społeczna Katarzyna Stachowicz.
- Wystawa, a szczególnie to, że jest ona interaktywna, dodatkowo akcentuje aspekt zaproszenia odbiorcy do dyskusji. Wernisaż przyciągnął do nas naprawdę wiele osób, które są wrażliwe na tego rodzaju sztukę i jej przesłanie - podkreśla Karol Makles, p.o. dyrektora Muzeum Śląskiego.
Również zdaniem autora, artysty Pawła Orłowskiego, rola rzeźby nie sprowadza się tylko do aspektu wizualnego wzbogacania przestrzeni publicznej, ale także do rozmawiania o sztuce i aktualnych, istotnych problemach społecznych.
Wystawę oglądać można do końca marca w foyer Muzeum Śląskiego w Katowicach, poziom -2. Jej kuratorami są: Katarzyna van Rij oraz Andrzej Holeczko-Kiehl.
Wśród wielu gości na wernisażu wystawy obecna była m.in. wicemarszałek woj. śląskiego Joanna Bojczuk, posłanka Monika Rosa, senatorka Halina Bieda. Władze Katowic reprezentował wiceprezydent Jarosław Makowski i przewodniczący Rady Miejskiej Łukasz Borkowski. Obecni byli też inni samorządowcy, wśród nich prezydentka Zabrza Agnieszka Rupniewska czy burmistrz Wojkowic Tomasz Szczerba.