Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia. Wojciech Kałuża ponownie startuje w wyborach do Sejmiku województwa śląskiego. Tym razem jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości.
W 2018 roku po wyborach samorządowych w Sejmiku województwa śląskiego wszystko zależało od jednego głosu. Na 45 mandatów Koalicja Obywatelska, Lewica i PSL zdobyły razem 23, a Prawo i Sprawiedliwość 22. Wydawało się, że PiS będzie w opozycji. Ale w dniu sesji inauguracyjnej nową kadencję zdarzyło się coś, co zszokowało nie tylko województwo śląskie, ale całą Polskę.
Wybrany z listy KO (okręg 3) Wojciech Kałuża przeszedł na stronę Prawa i Sprawiedliwości. Z tej okazji do Katowic przyjechał wówczas sam Michał Dworczyk. Tym samym PiS przejęło władzę w województwie śląskim. Nazwisko "Kałuża" stało się synonimem "zdrady" dla przeciwników Prawa i Sprawiedliwości, o czym przypominały transparenty niezadowolonych wyborców na każdej kolejnej sesji. Nawet w Żorach, skąd Kałuża pochodzi, odbyła się demonstracja, a niezadowoleni wyborcy żądali od niego zrezygnowania z mandatu radnego.
Ostatecznie Kałuża nie zrezygnował i został wicemarszałkiem województwa. Ten stan trwał przez kolejne 4 lata, bo 21 listopada 2022 roku doszło do kolejnej "rewolucji". Marszałek województwa Jakub Chełstowski i troje innych radnych odeszło z klubu PiS-u. Tym samym władzę w województwie przejęła dotychczasowa opozycja, a Wojciech Kałuża stracił swoją funkcję.
Ale nie skończył źle. Szybko został wiceprezesem w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Stanowisko to stracił dopiero w styczniu 2024 roku.
Lider listy PiS
Pomimo wielu zawirowań, Wojciech Kałuża został doceniony za decyzję sprzed ponad 5 lat i wierność. Ponownie kandyduje do Sejmiku, tym razem z listy Prawa i Sprawiedliwości.
Jest liderem w okręgu 3, czyli w tym samym, z którego startował w 2018 roku jako kandydat KO. Okręg 3 to miasta: Jastrzębie Zdrój, Rybnik, Żory oraz powiaty: mikołowski, raciborski, rybnicki, wodzisławski