Wnuczka uratowała babcię od straty pieniędzy

56 788965

Redakcja

4 grudnia, 2023

Oszuści padli ofiarą... pułapki zastawionej przez siostrzenicę i wnuczkę kobiety, którą chcieli okraść z oszczędności. "Pani mecenas" ma teraz poważne problemy.

To był standardowy schemat znanego oszustwa. Do seniorki z Rudy Śląskiej zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Poinformował swoją niedoszłą ofiarę, że jej wnuczka potrąciła na pasach kobietę w ciąży, która z powodu wypadku poroniła. W tle było słychać płacz kobiety, którą miała być jej wnuczka.

Oszust poinformował seniorkę, że można... wykupić wnuczkę. - Mężczyzna zażądał od seniorki dużej sumy, ale ta od razu powiedziała, że tyle nie ma. Kazał policzyć oszczędności i w ostateczności zgodził się na 38 tysięcy złotych za załatwienie sprawy - relacjonuje rudzka komenda.

W tym samym czasie do mieszkanki Rudy Śląskiej zadzwoniła jej siostrzenica. Kobieta przekazała, że nie może teraz rozmawiać, bo wnuczka spowodowała wypadek. Siostrzenica jednak zorientowała się, że to jest próba oszustwa i skontaktowała się z prawdziwą wnuczką. Ta zaś pojechała do swojej babci, a przy okazji powiadomiła policję. Kobiety zastawiły pułapkę na oszustów.

- W domu dyskretnie dała znać babci, by ta nie przerywała rozmowy z oszustem, którą sama zaczęła nagrywać. Fałszywy policjant poinformował rudziankę, gdzie ma zawieźć pieniądze. Ta jednak odmówiła, tłumacząc się złym stanem zdrowia, więc oszust stwierdził, że po pieniądze zgłosi się "pani mecenas". Wkrótce do jej domu przyszła kobieta po odbiór gotówki. Tam czekali już na nią kryminalni z rudzkiej komendy - informuje dalej policja.

46-latka z Krakowa usłyszała prokuratorskie zarzuty i decyzją rudzkiego sądu została tymczasowo aresztowana. Teraz śledczy ustalają pozostałych członków grupy przestępczej.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

7 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 32.8µg/m3 PM2.5: 26.0µg/m3