W sosnowieckim mini ZOO zmarł kolejny kangur. "Ktoś strzelał petardami"

325205943 2006139156258085 1271930523834842520 n

Redakcja

12 stycznia, 2023

Nie żyje Kubuś, 14-letni kangur, który był jedną z największych atrakcji sosnowieckiego mini ZOO. Powodem jego śmierci była ciężka choroba, ale też stres. Kilka dni wcześniej ktoś strzelał petardami na terenie ZOO.

To już trzeci kangur, który zmarł w sosnowieckim mini ZOO. Kubuś miał 14 lat. Walczył z ciężką chorobą nowotworową. Był leczony weterynaryjnie. 

- Po śmierci swoich dwóch koleżanek, stan zdrowia Kubusia się pogorszył. Konieczne było leczenie weterynaryjne, ale gdy zaczął wychodzić „na prostą”, tuż przed jego śmiercią miał miejsce przykry incydent. W nocy, z 5 na 6 stycznia, ktoś w mini zoo strzelał petardami. Od tego momentu, stan zdrowia Kubusia mocno się pogorszył – przestał jeść i wychodzić na wybieg. Jego serce nie wytrzymało, do tego doszła choroba nowotworowa - informuje MZUK Sosnowiec, który zarządza mini ZOO.

Co gorsza, zdarzały się przypadki, że odwiedzający szczuli zwierzęta swoimi psami. Goście dokarmiają też mieszkańców mini ZOO we własnym zakresie, co jest oczywiście zakazane. 

- Wiemy, że są to incydentalne zdarzenia i stanowią tak naprawdę promil, ale jednak zostawiają trwały ślad na naszych podopiecznych. Kilka dni temu pisaliśmy Wam o psach i zwierzętach na smyczy. Na terenie mini zoo ustawimy tabliczki zakazujące wejścia ze swoimi pupilami. Będziemy to kategorycznie egzekwować - stwierdza MZUK Sosnowiec, który dodaje, że będzie starał się o ogrodzenie mini ZOO.

- Ostatnie tygodnie są dla nas niezwykle trudne, w szczególności dla pracowników, którzy wkładają serce w opiekę zwierzaków. Kubuś był członkiem naszej rodziny i to przez wiele lat. Po naszych wspaniałych lokatorach została pustka… - komentuje śmierć kangura.

fot. MZUK Sosnowiec

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-2 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 36.3µg/m3 PM2.5: 29.4µg/m3