"Ustawa Kamilka" przyjęta przez Sejm. Przeciwko posłowie Konfederacji

Trumnakmailek
Kastelik

Szymon Kastelik

14 lipca 2023

Sejm przyjął tzw. "Ustawę Kamilka", czyli nowelizację kilku ustaw, które mają uskutecznić walkę z krzywdą dzieci w Polsce. Pracę nad zmianami w prawie nabrały rozpędu po tragicznej śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy. 

Sejm głosami prawie wszystkich posłów przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw. Wcześniej Sejm był za poprawkami, które doprecyzowały zmiany przepisów. Przeciwko przyjęciu projektu nowelizacji zagłosowali tylko posłowie Konfederacji oraz byli posłowie Konfederacji - "Wolnościowcy".

Znowelizowane prawo nazwano potocznie "Ustawą Kamilka" i zostało zaproponowane przez m.in. Suwerenną Polskę kilka dni po śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy. Część propozycji była omawiana lub przygotowana już wcześniej, ale dopiero tragiczna śmierć chłopca przyspieszyła pracę nad kompleksową zmianą polskiego prawa dot. ochrony dzieci.

Co zakłada nowelizacja ustawy?

W skrócie ustawa ma umożliwić utworzenie szybkiej i skutecznej metody np. dla pracownika socjalnego na wypadek podejrzenia krzywdzenia dziecka w domu, placówce oświatowej lub w innym miejscu. Nowelizacja wprowadza też "wysłuchanie dziecka" przez sąd, jeżeli rozwój umysłowy, dojrzałość i stan zdrowia dziecka na to pozwalają i jeżeli dziecko zgodzi się na wysłuchanie.

Ponadto sąd będzie mógł ustanowić reprezentanta (prawnika) dla dziecka, jeżeli dziecko będzie nadal pod opieką rodzicielską, ale żaden z rodziców nie będzie mogło reprezentować dziecka przed sądem. Nowela to też m.in. szkolenia dla sędziów rodzinnych, analiza przez ekspertów najpoważniejszych przypadków krzywdzenia dzieci. Poprawki przyjmują też karę finansową dla pracowników organów odpowiedzialnych za ochronę małoletnich (jeżeli nie wywiążą się z tego obowiązku). Wprowadzone standardy ochrony dziecka mają funkcjonować wszędzie tam, gdzie pracuje się z lub opiekuje się dziećmi.

Horror Kamilka z Częstochowy

Dramat 8-letniego Kamilka trwał co najmniej od wielu miesięcy. Rodzina w Częstochowie żyła w tragicznych warunkach (w sumie kilkanaście osób w małym mieszkaniu). Rodzina B. uciekała z Częstochowy i wracała do miasta przed organami ścigania i MOPS-em. Jednak to co najgorsze, wydarzyło się pod koniec marca bieżącego roku.

- 29 marca 2023 roku ojczym dziecka Dawid B. siłą zabrał dziecko pod prysznic. Rozebrał i polewał wrzącą wodą. Rzucał nim o podłogę i uderzał go prysznicem. Następnie zabrał go do kuchni i rzucił o rozgrzany piec węglowy. Powodem tego agresywnego zachowanie było zrzucenie przez dziecko telefonu sprawcy ze stołu na podłogę - szczegóły zbrodni przedstawił zastępca prokuratora generalnego, Krzysztof Sierak. Dodał, że po zdarzeniu w okresie pięciu dni nikt dziecku nie udzielił pomocy.

Chłopczyk walczył o życie w GCZD w Katowicach. Niestety pomimo wysiłku lekarzy, Kamilek zmarł.

10 maja przeprowadzona została sekcja zwłok chłopca. - Biegli po przeprowadzeniu sekcji ustalili, że przyczyną zgonu stało się rozległe oparzenia ciała, w przebiegu którego doszło do wstrząsu pooparzeniowego, infekcji ogólnoustrojowej, a ostatecznie doszło do niewydolności wielonarządowej. Istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między spowodowanymi obrażeniami ciała a zgonem pokrzywdzonego - przekazał zastępca prokuratora generalnego.

Ustalono również, że ojczym od dłuższego czasu znęcał się nad Kamilem. Bił, przypalał papierosami. Występuje podejrzanie znęcania nad innymi dziećmi.

Zmiana zarzutów

Zgodnie z zapowiedziami prokuratora generalnego, zmienione zostały zarzuty dla Dawida B. (ojczyma chłopca) oraz matki Kamilka Magdaleny B. Od teraz mężczyźnie zarzuca się zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Ponadto prokuratura uważa, że w okresie od listopada 2020 roku do 3 kwietnia 2023 roku Dawid B. znęcał się fizycznie i psychicznie ze szczególnym okrucieństwem nad chłopcem.

Dawid B. miał działać w warunkach recydywy, ponieważ wcześniej był skazany za m.in. rozbój. Zarzuca mu się też znęcanie nad Fabianem, bratem 8-letniego Kamila.

Prokuratura zmieniła zarzuty również wobec matki 8-latka. Będzie odpowiadała za pomocnictwo do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz zaniechanie udzielenia pomocy chłopcu, co ostatecznie doprowadziło do śmierci Kamilka. Zarzuca się jej też pomocnictwo w znęcaniu nad Kamilkiem i jego bracie.

Prokuratura sprawdzi także to czy pracownicy m.in. ośrodki społeczne w Częstochowie i Olkuszu, placówki dydaktyczne, ale śledztwo dotyczy też działań policji, prokuratury i sądów. Wiemy na ten moment, że szkoła, w której uczył się przez ostatni miesiąc Kamilek według kuratorium zrobiła wszystko co mogła. Wnioski do sądów składali również funkcjonariusze opieki społecznej z Częstochowy i Olkusza. Sądy z obu miast ostatecznie nie uznały, że zachodzi konieczność odebrania dzieci lub tylko Kamilka opiekunom. Rodzina miała również kuratora, oraz niebieską kartę w Olkuszu.

Kilka dni temu sąd odebrał prawa rodzicielskie matce Kamilka (nad dwójką dzieci) i ojczymowi (nad piątką dzieci).

Pogrzeb 8-letniego Kamilka odbył się 13 maja na cmentarzu Kule w Częstochowie. W jego ostatnim pożegnaniu uczestniczyło kilka tysięcy osób.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

21 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 4.1µg/m3 PM2.5: 3.6µg/m3