Tauron kontra RAFAKO! Związkowcy: "Chcemy, żeby ten cyrk się skończył" [WIDEO]

IMG 20230116 093019
Kastelik

Szymon Kastelik

16 stycznia, 2023

Bezpieczeństwo energetyczne Polski, inwestycja za 6 miliardów złotych oraz przyszłość dwóch ważnych spółek - to stawka wojny, którą prowadzą ze sobą Tauron i RAFAKO. Związkowcy domagają się interwencji rządu. 

RAFAKO KONTRA TAURON. "Chcemy, żeby ten cyrk się skończył"

Konflikt Tauronu i RAFAKO dotyczy bloku 910 MW w Jaworznie. Tauron uważa, że RAFAKO podczas prac nad budową tego ważnego obiektu dopuścił się wielu błędów, skutkiem czego były opóźnienia i dalsze awarie. RAFAKO twierdzi, że problemy z wydajnościom bloku 910 MW są wynikiem spalania przez Tauron złej jakości węgla. Od miesięcy zarządy i rzecznicy prasowi obu spółek prowadzą ze sobą medialną wojnę.

Tauron zażądał aż 1,3 mld złotych od RAFAKO, a spółka raciborska zagroziła złożeniem wniosku o upadłość. W tle ich konfliktu są zwykli ludzie. Pracownicy obu firm oraz odbiorcy prądu, bo dalej nie wiadomo, czy blok 910 MW działa prawidłowo i czy będzie działać w kolejnych latach.

Dlatego w tej sprawie do premiera Morawieckiego (który w RMF FM poradził, żeby prezesi obu spółek znaleźli sobie dobrego mediatora) pismo skierowali związkowcy z Taurona. Uważają, że rząd powinien zaangażować się w dokończenie mediacji pomiędzy Tauronem a RAFAKO. Strona społeczna uważa, że nie można doprowadzić do dalszej eskalacji konfliktu, ponieważ stracą na tym nie tylko obie firmy, ale też ich pracownicy, odbiorcy prądu oraz Skarb Państwa.

Pod pismem podpisali się Bogdan Tkocz z Solidarności oraz Artur Wilk z Związku Zawodowego Kontra. 

- Myśmy skierowali to pismo, żeby zakończyć ten "taniec" pomiędzy zarządami. Trzeba wrócić do pewnych wartości. Do tego, żeby śląscy posłowie potrafili rozmawiać jednym językiem, żeby nie prowadzili walk. Tak jak w przypadku Tauronu i RAFAKO, kiedy dwie śląskie firmy nie potrafią rozwiązać tego problemu - mówi Tkocz, który wskazuje na to, że wojna pomiędzy spółkami ma charakter też polityczny.

Tkocz przypomina również, że od początku budowy bloku 910 MW wiele wskazywało na to, że będzie to projekt awaryjny. Podkreśla również, że w przypadku transformacji energetycznej, reorganizacji całego systemu i utworzenia w przyszłości NABE (trzy kopalnie Tauron utrafiły z początkiem 2023 roku do Skarbu Państwa) warto zastanowić się nad tym, żeby modernizacje elektrowni należących do grupy Tauron przeprowadzała np. spółka Tauron Serwis. 

- Chcemy, żeby ten cyrk się skończył. To dla nas niepoważne. Prezesi spółek obrzucają się obelgami. Ten blok ma pracować na 100 proc, czyli 910 MW. Czyli tak jak został zaprojektowany. My jako związki zawodowe dopilnujemy, aby zarządy dogadały się, bez szkody dla spółek - komentuje Artur Wilk. Dodaje, że w przypadku rozpraw sądowych spółki będą musiały zabezpieczyć pieniądze w budżecie m.in. na drogich prawników i opłacenie możliwych kar. A to może skutkować nawet zwolneiniami. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-4 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 9.7µg/m3 PM2.5: 8.9µg/m3