Kiedyś bomba ekologiczna, a dzisiaj miejsce do rekreacji i odpoczynku. Staw Kalina w Świętochłowicach został zrealizowany. W "otwarciu" uczestniczył prezydent miasta Daniel Beger w towarzystwie polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy kandydują do parlamentu.
Rewitalizacja ponad 10 hektarów, w tym stawu Kalina, trwała ponad 3 lata, a wszystko poprzedziły jeszcze badania oraz projekty. Inwestycją zajęło się konsorcjum firm Remea sp. z o.o. i Menard sp. z o.o. Całość kosztowała 77 mln złotych.
Do dyspozycji mieszkańców oddano ekologiczny staw, infrastrukturę sportowo-rekreacyjna, czyli ławki, ścieżki piesze i rowerowe, oświetlenie, plac zabaw, wybieg dla psów. Do tego boisko do siatkówki, piłki nożnej, koszykówki, a także siłownia pod chmurką. Sam staw wygrodzony jest groblami, na których znajdują się alejki spacerowe.
- Zrealizowaliśmy wreszcie to, co nie udawało się innym przez wiele minionych lat. A to się mieszkańcom po prostu należało. Wystarczyło sporo determinacji, dobrej woli i współpracy wielu podmiotów - zarówno strony rządowej, NFOŚiGW, WFOŚiGW, urzędników i wykonawcy, aby ten efekt w końcu osiągnąć. Warto podkreślić, że cierpliwość mieszkańców, ale też ich zaangażowanie pozwoliły wykonawcy spokojnie pracować i działać na rzecz naszego stawu. Dzisiaj widzimy tego efekty. Samo znalezienie odpowiedniej firmy, która podejmie się tego typu trudnego zadania było bardzo trudne. Mieliśmy do czynienia z prawdziwą bombą ekologiczną. Kalina była zalewiskiem, w którym mogliśmy znaleźć całą tablicę Mendelejewa - mówił prezydent Świętochłowic Daniel Beger.
Na uroczystym "otwarciu" zrewitalizowanego stawu Kalina, prezydentowi miasta i urzędnikom towarzyszyli też politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy kandydują w wyborach do parlamentu. Obecni byli poseł na Sejm RP Jerzy Polaczek, Senator RP Dorota Tobiszowska, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Marek Wesoły, Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek.
fot. ŚUW