Protest Sierpnia 80 w JSW to nie tylko domaganie się zmian w spółce-córce grupy. To też "wypowiedzenie wojny" przeciwko Solidarności. Zaczęło się od publicznej krytyki na wiecu, a teraz wymiana uprzejmości przeszła do sieci.
Trwa protest WZZ "Sierpnia 80" przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Spotkanie zaproponowane przez zarząd zostało odwołane z powodu niespełnienia przez protestujących warunku (koniec protestu). Dowiedzieliśmy, że zarząd JSW Szkolenie i Górnictwo zaprosił związkowców na kolejne spotkanie w najbliższą środę. Czy dojdzie do rozmów? Zobaczymy.
Sierpień 80 żąda zmian w funkcjonowaniu spółki-córki JSW - JSW Szkolenie i Górnictwo. Organizacja związkowa zarzuca władzom JSW, że w SiG-u pracują nawet przez kilka lat doświadczeni górnicy, którzy za wykonywanie tej samej pracy otrzymują niższe wynagrodzenie od pracowników zatrudnionych bezpośrednio w JSW. Kolejny zarzut to brak przejrzystych reguł "przejścia" pod "normalne" zatrudnienie. Według Sierpnia 80 taki awans otrzymują tylko ci, którzy np. zapiszą się do Solidarności.
I to właśnie jest drugie dno tego protestu. Akcja Sierpnia 80 to nie tylko walka o prawa pracowników JSW SiG. To również "wojna" z Solidarnością. Można było to odczuć w minionym tygodniu na wiecu przed siedzibą JSW. Działacze Sierpnia 80 nie gryźli się w język, kiedy mówili o swoich "kolegach z Solidarności".
- Oni nawet nie ukrywają, że sypiają ze sobą. Jeden drugiemu wystawia się bandyta. Oni sobie nagrody wręczają. (...) Panowie prezesi wręczają im 2-3 mln na obchody, żeby mogli się zabawiać. A Solidarność wręcza im nagrody i znowu się bawią. Nawet się nie chcę pytać jaki alkohol piją i jaki towar biorą. Bo musi być ku***sko mocny - mówił Rafał Jedwabny z Sierpnia, który krytykował m.in. prezesa JSW za ścisłą współpracę z Solidarnością.
Według przedstawicieli Sierpnia 80, dzisiejsza Solidarność odeszła od swoich ideałów i "zeszmaciła się".
- To pokazuje, jak związek zawodowy może stać się zwykłą szmatą (...) W tym kraju już nie ma okradzionej złotówki, która nie przejdzie przez ręce pewnego związku zawodowego - krytykował Jedwabny przed wejściem do siedziby JSW.
Solidarność odpowiada
Solidarność działająca przy JSW odpowiedziała na ataki za pośrednictwem mediów społecznościowych. Nazwała protest Sierpnia 80 piknikiem.
- Piknik Sierpnia 80 pod siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej trwa w najlepsze. Kilku działaczy próbuje wszystkim wmówić, że stoi za nimi załoga, a ich działanie podyktowane ma być jakoby troską o pracowników JSW SiG - czytamy we wpisie, który pojawił się na fan page'u JSW Związki.
Według Solidarności, związek Sierpnia 80 w JSW praktycznie nie istnieje. - Zamiast jednak wziąć się do pracy związkowej, koledzy wpadli na pomysł, że wesprą ich działacze Sierpnia 80 z Polskiej Grupy Górniczej. Kłopot z tym, że desant z PGG dostarczył nie tylko busik działaczy, ale i ich metody działania. Zamiast rozmawiać, od razu pikieta pod Centralą. Torów jeszcze nie poblokowali, ale grożą już eskalacją konfliktu. Chcą rozmawiać, ale na każdym kroku ubliżają tym, z kim chcieliby się spotkać - czytamy dalej we wpisie.
Solidarność dodaje, że w samym JSW SiG ma dwukrotnie więcej członków niż Sierpień 80 w całej grupie JSW.