Seniorka uwierzyła, że rozmawia z policjantem. Straciła 60 tys. złotych

People gc7cb70d5d 1920

Redakcja

21 listopada, 2022

70-letnia mieszkanka gminy Koziegłowy uwierzyła, że prowadzi rozmowę telefoniczną z prawdziwym policjantem. Została poinformowana, że jej syn miał wypadek. Do rozmowy włączyła się także kobieta, która tak jak "policjant" była oszustką. Przekonali oni kobietę, żeby przekazała kaucję w wysokości 60 tysięcy złotych "adwokatowi", który przyjedzie w umówione miejsce.

Pomimo licznych policyjnych apeli, kolejny raz oszustom udało się przejąć wszystkie oszczędności seniorów. Tym razem w ich historię uwierzyła 70-letnia mieszkanka gminy Koziegłowy, która będąc przekonana, że prowadzi rozmowę z prawdziwym policjantem i ich "synową" przekazała wszystkie swoje oszczędności oszustom.

Przestępcy pod legendą spowodowania wypadku drogowego przez ich syna, wykorzystali naiwność i dobroduszność 70-latki. Przekonana o tym fakcie seniorka w trosce o własne dziecko, pojechała z mężem w umówione miejsce i przekazała pieniądze nieznanemu mężczyźnie”

podała KPP w Myszkowie.

Przekazana kwota miała rzekomo posłużyć jako kaucja za wykupienie syna, który miał potrącić 16-latkę na przejściu dla pieszych. Gdy po wszystkim wrócili do domu, na podwórku przywitał ich syn... Wówczas zorientowali się, że padli ofiarą oszustów.

Przypominamy, że Policja NIGDY nie zwraca się o przekazanie środków pieniężnych lub innych wartościowych przedmiotów do realizacji przedsięwzięć.

Pomimo iż rozmowa z oszustami może naprawdę przebiegać rzeczowo, prosimy pamiętać, że są to doskonale wyszkoleni złodzieje i jedyną radą w tej sytuacji jest przypomnienie sobie, że Policja nigdy nie dzwoni z takimi prośbami do obywateli”

apeluje policja. 

Źródło: KPP w Myszkowie

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

6 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 30.6µg/m3 PM2.5: 24.1µg/m3