Burleska zawitała do Katowic! Scena 54 by FEIIM zorganizowała wyjątkowe wydarzenie, w którym wystąpiła znana w całej Europie grupa Prague Burlesque. Zobaczcie zdjęcia ze zmysłowego show!
Scena 54 by FEIIM to jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na mapie Katowicach. Lokal znajduje się w ścisłym centrum stolicy województwa śląskiego, w budynku po dawnej siedzibie Banku Gospodarstwa Krajowego (jedna z najbardziej charakterystycznych budowli Katowic). Scena 54 łączy w sobie dobre smaki, wysoką sztukę i dobrą zabawę. To miejsce spotkań towarzyskich we wnętrzach, które zapierają dech w piersiach.
Scena 54 by FEIIM w Katowicach wraca do swojej pełnej działalności po trudnym okresie pandemii. Jeden z menadzerów sali powiedział nam, że lokal będzie organizował coraz więcej wydarzeń kulturalnych, których Katowice do tej pory nie widziały. I to właśnie się dzieje! Zmysłowa i intrygująca impreza odbyła się w środę, 16 lutego. Do Sceny 54 by FEIIM przyjechała grupa artystyczna znana w całej Europie: Prague Burlesque. Każdy pokaz jest wyjątkowy i nie można o nim zapomnieć. Przekonali się właśnie o tym wszyscy ci, którzy zdecydowali się wykupić bilety na specjalny, walentynkowy pokaz Prague Burlesque w Scenie 54 by FEIIM.
Wydarzenie prowadził David Jahn, znany jako Sonny Vargas. Fantastyczny głos oraz czucie sceny w połączeniu z wyjątkowym poczuciem humorem sprawiły, że wszyscy goście byli zaintrygowani i zafascynowani. Producentowi Prague Burlesque towarzyszyły trzy wyjątkowe artystki sceniczne: Mara de Nudée, Miss Cool Cat i Michelle Marvelous. Ich występy przesiąkały seksem i fantastycznymi artystycznymi doznaniami. Nie brakowało skomplikowanych figur akrobatycznych oraz akcesoriów w postaci m.in.: hulahop, ognia czy krzesła. Artystki zaprezentowały widzom burleskę na światowym poziomie i potwierdziły, że w Scenie 54 wystąpiła jedna z najlepszych takich grup w Europie. Warto wspomnieć też o wyjątkowym menu z daniami i koktajlami, które przygotowywali profesjonalni barmani.
Zobaczcie zdjęcia i przeżyjcie przynajmniej namiastkę tego, czego doświadczyli goście Sceny 54 w środowy wieczór.
fot. Magdalena Klyta