Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do prezesa częstochowskiego sądu okręgowego o zbadanie decyzji tamtejszego sądu rejonowego w związku z procedurą aresztowań. Według prokuratury sąd nie rozpatrzył w ciągu 24 godzin wniosków o aresztowanie podejrzanych i ich uwolnił.
Według częstochowskiej prokuratury, w następstwie decyzji tamtejszego sądu wolność odzyskało pięć osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenie ze Skarbu Państwa prawie 7 mln zł i pranie brudnych pieniędzy.
Pytany o sprawę rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie sędzia Dominik Bogacz powiedział PAP, że jej nie zna i w czwartek po południu, po godzinach pracy sądu, nie zdoła się z nią zapoznać. Poprosił o kontakt w piątek rano.
W przesłanym PAP w czwartek oświadczeniu Ministerstwa Sprawiedliwości - w znacznej części przytaczającym komunikat częstochowskiej prokuratury - zaznaczono, że ministerstwo podjęło czynności, mające na celu "wyjaśnienie okoliczności tego bulwersującego zdarzenia". Władze resortu zwróciły się do prezesa Sądu Okręgowego w Częstochowie o zbadanie sprawy, sygnalizując, że nie wykluczają wystąpienia do rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych.
Jak wynika z komunikatu prokuratury, 24 września 2019 r. o godzinie 15.15 Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złożyła w Sądzie Rejonowym w Częstochowie wnioski o tymczasowe areszty wobec pięciu podejrzanych m.in. o wyłudzenie prawie 7 mln złotych z tytułu nienależnego podatku VAT, a więc o czyny zagrożone karą do 15 lat pozbawienia wolności.
Początek posiedzeń, na których miały zostać rozpatrzone wnioski prokuratury, sąd wyznaczył na następny dzień, na godzinę 8. Przed zaplanowaną godziną rozprawy zawiadomił jednak o jej przesunięciu.
"Gdy minęła godzina 15.15, a tym samym upłynął 24-godzinny termin przekazania zatrzymanego do dyspozycji sądu, sąd przerwał rozprawę, uwalniając podejrzanych i decydując o umorzeniu postępowań w zakresie wniosków o tymczasowe aresztowanie. Podjął taką decyzję, pomimo że – niezależnie od upływu maksymalnego terminu zatrzymania podejrzanych – posiedzenia powinny być kontynuowane, a podejrzani powinni dalej odpowiadać przed sądem, choć już z wolnej stopy” - wskazała częstochowska prokuratura. (PAP)