Rusza Puchar Świata w skokach narciarskich... ale bez śniegu

Skoczniawisla
Kastelik

Szymon Kastelik

4 listopada, 2022

Tego jeszcze nie było! Początek listopada a już rusza sezon zimowy w skokach narciarskich. Na skoczni w Wiśle zawodnicy będą lądować na igielicie.

To będzie bardzo, ale to bardzo nietypowy początek ZIMOWEGO sezonu w skokach narciarskich. Zarówno panie, jak i panowie rozpoczynają dzisiaj rywalizację w Pucharze Świata na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Problem w tym, że na wiślańskiej skoczni nie ma... śniegu! Skoczkowie będą lądować na igielicie, tak jak w sezonie letnim. Dlaczego?

Powód jest prosty: termin rozpoczęcia sezonu. Zazwyczaj u panów Puchar Świata startował w ostatni weekend listopada. Przez lata to była północna Finlandia, gdzie śniegu o tej porze roku już nie brakuje. Za to są bardzo niskie temperatury i silny wiatr. Dlatego od jakiegoś czasu FIS przenosi inauguracje PŚ bardziej na południe. Były Niemcy, a od kilku lat jest Wisła. Problem w tym, że zima w Polsce rzadko pojawia się pod koniec listopada. Bardziej możemy być pewni deszczu lub deszczu ze śniegiem. Dlatego skocznia w Beskidzie Śląskim musi być naśnieżona w sposób sztuczny. I to zdawało egzamin.

Kolejny problem w tym, że sztuczny śnieg wymaga odpowiedniej temperatury powietrza. A teraz jest po prostu na to za ciepło. Dlatego tegoroczna inauguracja sezonu w PIERWSZY weekend listopada odbędzie się na igielicie. Jedyny "powiew zimy" to lodowe tory na rozbiegu, które normalnie towarzyszą skoczkom w PŚ. 

Dlaczego sezon rusza tak szybko? Powodem są Mistrzostwa Świata w piłce nożnej mężczyzn. Odbywają się w Katarze, po raz pierwszy w listopadzie i grudniu. FIS chce uniknąć "kolizji" z transmisjami meczów, żeby nie stracić widzów swoich zawodów. 

Czy ten eksperyment się uda? Zobaczymy, tylko co to za skoki narciarskie zimą bez śniegu?

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-2 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 15.1µg/m3 PM2.5: 13.8µg/m3