Prognozy ekonomiczne na rok 2023

Stock exchange g09545c2c5 1920

Redakcja

11 stycznia, 2023

Czy na giełdach w 2023 roku będzie bessa, czy hossa? Czy czeka nas dalsza, pogłębiona recesja? Prognozy ekonomiczne na nadchodzące lata są niestety różne i zależą od rozmaitych czynników, takich jak kondycja gospodarki globalnej, polityka monetarna i fiskalna, a także zmiany technologiczne i demograficzne. Bez wątpienia wpływ na kondycję gospodarki w Polsce i w strefie Euro będzie miała sytuacja w Ukrainie. Oto kilka trendów, o których się mówi w kontekście prognoz ekonomicznych.

Wzrost gospodarczy

Większość prognoz przewiduje, że tempo wzrostu gospodarczego będzie stopniowo spadać w nadchodzących latach. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) przewiduje wzrost gospodarczy na poziomie 3,2% w 2023 roku, a następnie 3,3% w 2024 roku. Wynika to głównie z faktu, że wiele gospodarek na świecie jest już w stadium zaawansowanej fazy cyklu koniunkturalnego, a także z powodu zmienności politycznej, zmienności rynku i napięć handlowych, czy też kwestii związanych z różnymi regulacjami prawnymi w krajach.

Regiony, w których tempo wzrostu gospodarczego ma spaść najmocniej, to głównie te, które najszybciej rozwijały się w ostatnich latach, takie jak Azja Wschodnia, Chiny czy Indie. Prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) dla Chin mówią o wzroście w wysokości 5,1% w 2023 roku i poziomie 4,3% w 2024 roku. Komunistyczne władze zdecydowanie nie poradziły sobie z pandemią COVID w kolejnej jej fazie, co znalazło odzwierciedlenie w postępującej stagnacji gospodarczej i wzroście niezadowolenia obywateli.

Na kontynencie europejskim prognozy sugerują nieco niższy poziom wzrostu, ale nadal relatywnie stabilny. Prognozy IMF dla Europy mówią o wzroście w wysokości 1,2% w 2023 roku i poziomie ponad 2% w 2024 roku. W przypadku Polski prognozy na lata 2023-24 mówią o chwilowej recesji w pierwszym kwartale 2023 i powrocie wzrostu w kolejnych kwartałach.

Prognozy dla Stanów Zjednoczonych prognozują wzrost w wysokości 2,3% w 2023 roku i poziomie 2,8 w 2024 roku.

Dla przeciętnej osoby w Polsce oznacza to, że gospodarka będzie nadal rozwijała się, ale tempo tego rozwoju będzie o wiele niższe niż w ostatnich latach. Dla naszej gospodarki znaczy to, że będzie trudniej o pracę, ale jednocześnie będzie więcej miejsc pracy. Płace mogą rosnąć, ale nie tak szybko, jak dotychczas. Eksperci uspokajają, że nie ma powodów do paniki, jednak wiele osób dokonuje dziś cięć w budżetach, rezygnując przede wszystkim z rozrywki takiej jak serwisy streamingowe czy zakłady bukmacherskie online. Lista polskich operatorów zakładów sportowych.

Inflacja

Prognozy sugerują, że tempo inflacji po gwałtownym wzroście w 2022 roku będzie się stabilizowało. Banki centralne na całym świecie utrzymują politykę monetarną, która ma na celu utrzymanie inflacji na poziomie 2%, ale powrót do takiego poziomu w eurozonie wydaje się mało prawdopodobny jeszcze w 2024 roku. Autorami prognoz ekonomicznych są przede wszystkim instytucje międzynarodowe takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF), Bank Światowy, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

W kwestii handlu międzynarodowego prognozy sugerują, że napięcia handlowe między krajami będą nadal wpływać na wzrost gospodarczy. W ostatnim czasie mieliśmy m.in. konflikt USA-Chiny, czy też Brexit. Wojna za naszą wschodnią granicą przyczyniła się do chaosu na wielu rynkach, by wspomnieć choćby rynek żywności, nawozów czy energii. Jej kontynuacja ze strony Rosji i dalsze sankcje nakładane na reżim Putina mogą w dalszym stopniu zdestabilizować globalne rynki.

Zmiany technologiczne: prognozy sugerują, że zmiany technologiczne, takie jak automatyzacja i rozwój sztucznej inteligencji, będą miały coraz większy wpływ na rynek pracy i gospodarkę.

Zmiany demograficzne: prognozy wskazują, że starzenie się populacji będzie miało wpływ na rynek pracy, systemy opieki zdrowotnej i emerytalnej oraz rynek nieruchomości.

Mało optymistyczne prognozy Banku Światowego

„Wyższa niż oczekiwana inflacja, gwałtowne podwyżki stóp procentowych w celu jej ograniczenia, nawrót pandemii COVID-19 lub eskalacja napięć geopolitycznych mogą popchnąć globalną gospodarkę w recesję” – powiedział bank w oświadczeniu towarzyszącym styczniowemu raportowi.

Bank Światowy stwierdził, że ponura perspektywa będzie szczególnie dotkliwa dla gospodarek rozwijających się i rynków wschodzących, które zmagają się z dużym zadłużeniem, słabymi walutami i wzrostem dochodów, a także spowalniającymi inwestycjami biznesowymi, które według prognoz mają wynieść 3,5% rocznie w ciągu najbliższych dwóch lat – mniej niż połowa tempa z ostatnich dwóch dekad.

„Słabość wzrostu i inwestycji biznesowych potęguje i tak już wyniszczające tąpnięcia w sferze edukacji i zdrowia. Może pogłębić ubóstwo oraz problemy wynikające ze zmian klimatycznych” – powiedział w oświadczeniu prezes Banku Światowego David Malpass.

Raport pojawia się w momencie, gdy zarząd Banku Światowego ma rozważyć nowy „plan działania ewolucji” dla instytucji, aby znacznie rozszerzyć ich zdolność kredytową w celu rozwiązania problemu zmian klimatycznych i innych globalnych kryzysów. Plan ten będzie przewodnikiem w negocjacjach z udziałowcami, którym przewodzą Stany Zjednoczone, w sprawie największej reorganizacji modelu biznesowego banku od czasu jego powstania pod koniec II Wojny Światowej.


Poprzedni artykuł

Następny artykuł

0 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.5µg/m3 PM2.5: 6.1µg/m3