Historia zaczyna się jak każda inna. Wizyta u ginekologa, potwierdzenie ciąży. Pierwszy cios przychodzi w 11 tygodniu ciąży - badania prenatalne i postawiona diagnoza - wysokie NT i przepuklina pępowinowa. Później w 16 tygodniu ciąży - amniopunkcja by wykluczyć wady genetyczne. Wyniki po miesiącu - genotyp męski prawidłowy. Cała ciąża to ciągłe kontrole i badania.
Ten opis dotyczy Oliwiera. Małego wojownika z Czeladzi, który przyszedł na świat w 35 tygodniu ciąży i do dzisiaj mimo licznych już zabiegów i operacji walczy każdego dnia o swoje życie. Od pierwszej doby swojego pobytu wśród nas maluch wystawiony jest przez los na ciągłą wizytę w kolejnych szpitalach i na kolejnych salach operacyjnych.
Kolejne tygodnie życia to następne rozpoznania tj. dysplazja oskrzelowo-płucna, rozmiękanie istoty białej mózgu, zapalenie płuc wywołane bakteriami, zachłystowe zapalenie płuc oraz liczne zakażenia szpitalne. Ciągła antybiotykoterapia - możemy przeczytać w opisie na stronie siepomaga.pl, gdzie rodzice małego Oliwiera zdecydowali się założyć zbiórkę. Liczą na każdą złotówkę.
2 czerwca Oliwier trafił na kolejny blok operacyjny. Tym razem z powodu skrętu jelit i przekręconego żołądka. Obecnie Oliwier jest wprowadzony w stan sedacji, dostaje silne leki przeciwbólowe, leki przeciwzapalne i leki wyciszające. Ma duży obrzęk i twardy brzuszek. Nie jest karmiony, bo podjęta próba się nie udała, karmiony jest jedynie dożylnie. Jelita jak na razie nie podjęły pracy.
Zbiórkę zakładamy w celu kupna potrzebnych sprzętów medycznych i rehabilitacyjnych. Oliwier wymaga specjalistycznej rehabilitacji, bo jest dzieckiem leżącym. Te olbrzymie koszty są poza naszym zasięgiem. Prosimy ludzi dobrej woli o pomoc.
Jesteśmy Wam wdzięczni za każdą wpłaconą złotówkę, może dla was to niewiele dla nas to duży krok w przód, który przybliży nas do celu jakim jest zdrowie i życie naszego syna.
Zbiórkę możecie wesprzeć pod poniższym linkiem:
https://pomagam.pl/oliwierp?fbclid=IwAR1xYaRiMBBk05lRjBZ6r82_co4dsjKvc4D7Metpz2kPu-gvbaKtMca1OaU
Liczymy, że nasi Czytelnicy odpowiedzą na apel rodziców, których potrzeby są ogromne. Będą oni wdzięczni za najmniejsze nawet datki.
W ich imieniu już teraz dziękujemy Wam za każdą wpłaconą złotówkę na konto Oliwiera!