Śląscy policjanci zlikwidowali w Kobiórze (powiat pszczyński) laboratorium, w którym produkowano metamfetaminę. Na trop wytwórni wpadli dzięki kontroli samochodu. Siedzący w nim obywatel Czech miał przy sobie woreczek z narkotykiem.
W wynajmowanym przez niego domu znaleziono większe ilości narkotyków i sprzęt służący do ich produkcji.
Czytaj także: Policjanci dostali podwyżkę. Wreszcie - podkreślają
Jak przekazał w środę zespół prasowy śląskiej policji, kilka dni temu mundurowi z komisariatu w Gorzycach skontrolowali osobowego citroena, który zwrócił ich uwagę przy boisku sportowym w Turzy Śląskiej. Siedział w nim obywatel Czech.
"Kierujący pojazdem podczas kontroli zaczął się nerwowo zachowywać. Nie potrafił znaleźć dokumentów ani racjonalnie wytłumaczyć przyczyny postoju w tym miejscu. Zapytany czy posiada środki, których posiadanie jest zabronione oświadczył, że nie ma przy sobie takich substancji i nigdy nie miał z nimi do czynienia" - relacjonowali policjanci.
Mundurowi przeszukali samochód i skontrolowali odzież 38-latka. Na tylnym siedzeniu znaleźli woreczek z pokruszoną skrystalizowaną białą substancją. Mężczyzna został zatrzymany, a sprawę przejęli kryminalni z wodzisławskiej komendy. Dotarli oni do informacji, z których wynikało, że w domu zajmowanym przez Czecha może dochodzić do nielegalnej produkcji metamfetaminy.
Wspierani przez kolegów z komendy wojewódzkiej oraz biegłego z zakresu chemii pojechali do Kobióra, gdzie zatrzymany mężczyzna wynajmował dom. Zabezpieczyli tam metamfetaminę, z której można było przygotować ponad 240 porcji tego narkotyku, a także marihuanę, 240 tabletek zawierających pseudoefedrynę i 36 kapsułek z psychoaktywną substancją MDMA. W domu śledczy znaleźli również substancje chemiczne oraz prekursory i przyrządy do wytwarzania narkotyków. Zabezpieczyli także broń i podrobiony dokument prawa jazdy.
38-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Policjanci powołają teraz biegłego, który dokładnie ustali rodzaj przejętych substancji i przeznaczenie zabezpieczonych przedmiotów.
"Ponadto w prowadzonym postępowaniu trzeba wykazać, które substancje są gotowymi produktami, które półproduktami, półśrodkami, a które narzędziami, gdyż z okoliczności wynika, iż mogły one tworzyć linię produkcyjną i służyć do wytwarzania, przetwarzania albo przerabiania środków odurzających i psychotropowych" - zaznaczyła policja.
Sąd na wniosek prokuratora i policji zdecydował o aresztowaniu obywatela Czech. Za zarzucane mu przestępstwa grozi nawet 10 lat więzienia.(PAP)