Błoto, pot, spadające łańcuchy i upadki - pierwsza edycja wyścigu rowerowego MTB w Mysłowicach już za nami. To rywalizacja na rowerach górskich z daleka od szosy.
Trasa przebiegająca przez mysłowickie lasy składała się z sześciu pętli i w sumie liczyła 32 kilometry.
Jest to fajna trasa, dynamiczna, z pazurem MTB. Jest parę momentów technicznych, parę singli, więc każdy znajdzie coś dla siebie - powiedział Sławomir Kotowicz, MOSiR.
Kolarze podczas wyścigu musieli zmierzyć się z różnymi nawierzchniami, kałużami i błotem. Właśnie tak było w sobotę w Mysłowicach, w lasach w sąsiedztwie Słupnej. Oto wideo z wydarzenia: