Pies zamknięty w klatce, uwiązany na łańcuchu, często bez jedzenia i wody – tak wyglądała codzienność zwierzęcia, którego los nie był obojętny jednej z mieszkanek Wodzisławia Śląskiego. Dzięki jej zgłoszeniu sprawą zajęła się policja, a właścicielka psa usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem.
Policjanci z Wodzisławia Śląskiego otrzymali zgłoszenie dotyczące złych warunków bytowych psa.
Zwierzę miało być przetrzymywane w klatce i dodatkowo na łańcuchu, często pozbawione dostępu do wody oraz jedzenia - relacjonuje policja.
Sprawę zgłosiła mieszkanka Wodzisławia Śląskiego, której los psa nie był obojętny. Informację przekazała Dolnośląskiemu Inspektoratowi Ochrony Zwierząt, który następnie skierował ją do wodzisławskiej Policji.
Na podstawie zgłoszenia policjanci, wspólnie z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, przeprowadzili kontrolę warunków, w jakich przebywało zwierzę.
Weterynarz potwierdził, że zwierzę jest trzymane w niewłaściwych warunkach, nie stwierdził jednak podstawy do interwencyjnego odbioru psa. Skierował natomiast wniosek do urzędu o jego odebranie właścicielce - podała wodzisławska policja.
51-letnia kobieta z Wodzisławia Śląskiego usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem. W tej sprawie policjanci skierowali akt oskarżenia do sądu.