To kluczowy krok w wyprowadzeniu miasta z poważnych problemów finansowych, o których prezydent Agnieszka Rupniewska informowała już od początku swojego urzędowania. Pożyczka pozwoli Zabrzu spłacić najpilniejsze zobowiązania i odzyskać płynność finansową.
Gdy Agnieszka Rupniewska objęła urząd w maju 2023 roku, od razu alarmowała o katastrofalnym stanie finansów miasta. Zadłużenie zbliżało się do miliarda złotych, a miasto operowało na debecie.
Jak podaje zabrzański magistrat, audyt finansów ujawnił długi sięgające niemal każdej sfery funkcjonowania miasta, w tym zobowiązania wobec ZUS w wysokości 66 mln zł oraz zaległości wobec Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wynoszące 58,6 mln zł.
Poprzedniczka Rupniewskiej, Małgorzata Mańka-Szulik, zostawiła miasto z ogromnym deficytem budżetowym, który na koniec 2023 roku osiągnął poziom 143,8 mln zł. Negatywna opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej na temat realizacji budżetu za ubiegły rok tylko potwierdziła skalę zaniedbań - czytamy w komunikacie prasowym.
Przyznanie pożyczki przez Ministerstwo Finansów to rezultat wielomiesięcznych negocjacji i determinacji zespołu Agnieszki Rupniewskiej.
– To dla nas kluczowy moment. Pożyczka pozwoli nam nie tylko uregulować najpilniejsze zobowiązania, ale również zaplanować przyszłość miasta bez ciężaru długów poprzedniej władzy. Pokazaliśmy, że możemy zarządzać miastem odpowiedzialnie i przejrzyście – podkreśla Rupniewska.
Dzięki otrzymanym środkom Zabrze będzie mogło spłacić najpilniejsze zobowiązania. Program ostrożnościowy będzie kontynuowany, aby zapewnić trwałą poprawę sytuacji finansowej miasta. Decyzja Ministerstwa Finansów zamyka trudny rozdział w historii Zabrza i otwiera nową perspektywę dla mieszkańców miasta, którzy w listopadzie zaufali nowej liderce.