Jeden z najbliższych współpracowników Władimira Putina oskarża polskiego premiera o rusofobię. Miedwiediew twierdzi, że należy nałożyć sankcje na rządząca w Polsce partię.
Rosyjska agencja informacyjna TASS opublikowała wypowiedź byłego prezydenta Rosji i premiera Dmitrija Miedwiediewa, który skomentował poniedziałkowe wystąpienie Mateusza Morawieckiego.
- W odpowiedzi na inicjatywę polskiego pseudopremiera Morawieckiego, który ostatecznie zwariował na tle rusofobii i zaproponował sankcje wobec wszystkich członków partii Jedna Rosja, powstaje kwestia nałożenia symetrycznych sankcji na wszystkich członków i wszystkich głosujących na polską partię PiS - miał powiedzieć były prezydent Rosji i jeden z najbardziej zaufanych ludzi Władimira Putina. Wypowiedź cytują światowe media.
Mateusz Morawiecki nazwał działania Rosji "ludobójstwem" i zażądał od Unii Europejskiej nałożenia na rosyjskie władze kolejnych sankcji. Zwrócił się też apelem o zwołanie międzynarodowej komisji, któa zbada dowody na ludobójstwo dokonane przez rosyjskich żołnierzy w Ukrainie.
Miedwiediew już pod koniec marca na Twitterze oskarżył Morawieckiego o "rusofobię". - Rusofobia, o której wczoraj tylko mówili, stała się dziś mainstreamem Polski, przyjęta jako oczywista idea i kraj z nią żyje - stwierdził były prezydent Rosji.