Spotkanie jednej z czołowych drużyn siatkarskich Aluron CMC Warta Zawiercie z LUK-iem Lublin zostało przerwane pod koniec czwartego seta. Dlaczego?
Mecz Aluron CMC Warta Zawiercie kontra LUK Lublin był spotkaniem towarzyskim przygotowującym Jurajskich Rycerzy do nadchodzącej rywalizacji w Plus Lidze. Rywal nieprzypadkowy - lublinianie to beniaminek najwyższej klasy rozgrywkowej, zatem była to świetna okazja do sprawdzenia formy przed sezonem.
Wszystko rozpoczęło się dobrze dla siatkarzy z Zawiercia. Pierwszy set wygrany do 20. W drugim lepsi byli zawodnicy z LUK Lublin - wygrali do 21). W trzeciej odsłonie do głosu znów doszli Jurajscy Rycerze, którzy bez problemu wygrali tego seta 25:17. Jednak to co najważniejsze wydarzyło się w czwartym secie.
Walka była wyrównania, momentami punkt za punkt. Przy 21:21 doszło do okropnej kontuzji. - Piłka po zagrywce Miłosza Zniszczoła wracała na stronę jego drużyny, ale rozgrywający rywali, Szymon Bereza, próbował jej jeszcze sięgnąć. W efekcie niezwykle pechowego zbiegu okoliczności doznał w tej sytuacji poważnej kontuzji palca - relacjonuje Aluron CMC Warta.
Obie drużyny uznały, że wynik nie jest najważniejszy w tym meczu sparingowym i spotkanie zakończyło się przy wyniku 22:21 dla Zawiercia w czwartym secie.