Scam, czyli influencerzy naciągają wasze dzieci! Uważajcie

Hands 820272 1920 2
Kastelik

Szymon Kastelik

23 września 2021

Coraz częściej w środowisku internetowym pojawia się słowo "scam". Co oznacza? W jaki sposób uchronić się przed tym?

Pojęcie "scam" oznacza nic innego jak "oszustwo". Ale nie takie zwykłe oszustwo, Polega ono na tym, że jakaś osoba lub firma wykorzystuje zaufanie odbiorcy i namawia go do zakupu przedmiotu/usługi za konkretne pieniądze. W rzeczywistości osoba, która zdecyduje się na taki zakup, otrzymuje bezwartościowy przedmiot lub usługę, albo w ogóle nie dostaje nic w zamian za pieniądze, które przekazał konkretnej osobie lub firmie. 

Takich "firm" powstaje coraz więcej. W jaki sposób działają? Najczęściej wygląda to tak. Na popularnym serwisach (np. AliExpress) znajdują zegarki, biżuterię, perfumy i inne "ekskluzywne" rzeczy o wartości maksymalnie kilku dolarów. Następnie skupują podróbki i tworzą swoją unikatową "markę". Na produkty przyklejają swoje etykiety i już! Masz swoją linię ubrań, zegarków, perfum itd. Oczywiście jakość towaru jest beznadziejna, ale to nie przeszkadza takim osobom/firmom, żeby podbić cenę nawet o kilkaset procent. 

To dopiero pierwszy etap. Drugi krok to marketing. W tym celu wykorzystuje się influencerów, zwłaszcza takich, których głównymi odbiorcami są nastolatkowie. Dlaczego? Ponieważ współcześnie dzieci, a nawet i dorośli bardzo ufają sztucznie wykreowanym bohaterom z Internetu. Jeżeli influencer powie na filmiku, że zegarek XYZ jest świetny, to spora część jego fanów kupi ten zegarek. Firmy "scamerskie" każą influencerom mówić zawsze to samo. Schemat jest prosty. Twórca internetowy prezentuje przez jakiś czas na zdjęciach i filmikach konkretny produkt. Wszystko wygląda ładnie: estetyczne opakowanie, ekskluzywna marka (mimo że nikt o nie nie słyszał). Nawet jeżeli odbiorca ma podejrzenia, to zawsze znajdzie stronę "marki" (która znika w tajemniczych okolicznościach po upływie kilku tygodni). Kolejnym stałym elementem są promocje! Influencer zachwalając produkt powtarza kilkukrotnie, że normalnie zegarek, perfum czy inny "szajs" kosztuje na przykład 359 złotych. Ale jeżeli jego fani zamówią ten produkt za jego pośrednictwem lub wykorzystując jego kod rabatowy, wówczas zapłacą tylko 59 złotych! 

Trudno uwierzyć w takie promocje. Niestety wielu ludzi wciąż nabiera się na tego typu "scam". Co gorsze, są firmy, które masowo tworzą takie marki, ale nawet nie kupują towaru, lecz bezpośrednio zamawiają np. zegarki z AliExpress do klienta. Towar przychodzi lub nie, ale wtedy już sklep internetowy tych zegarków nie istnieje, a twórca marki nabiera kolejne osoby na innym scam.

W ostatnim czasie w społeczności polskiego Internetu wywołano burzę na temat takich współprac. Wielu czołowych twórców internetowych w Polsce promowało opisany wcześniej scam. Niektórzy z nich przeprosili, inni nie. Sylwester Wardęga, który zdobył popularność na całym świecie serią filmów pies-pająk, postanowił zająć się tym problemem. Zagroził influencerom, że za promowanie oszustw będzie wraz ze swoją społecznością atakował w ich najczulszy punkt: pieniądze. Obiecał, że zrobi wszystko, żeby tacy twórcy stracili współprace z największymi markami, które płacą też największe pieniądze. Jego ostrzeżenie zadziałało. Co najmniej kilku ważnych twórców przeprosiło swoich fanów, a niektórzy nawet zaoferowali rekompensaty finansowe.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3