Na początku czerwca 17-latek w miejscowości Rybna wspiął się na słup energetyczny, a następnie spadł na ziemię. Zmarła kolejnego dnia w szpitalu.
Do tragedii doszło 5 czerwca 2021 roku. W miejscowości Rybna koło Częstochowy 17-latek uczestniczył w imprezie z okazji 18-stych urodzin znajomego. Około godziny 22:00 wyszedł z kolegą na spacer. Nagle 17-letni chłopak postanowił wspiąć się na słup energetyczny linii średniego napięcia. Chwycił ręką przewód energetyczny, a następnie spadł na ziemię.
Został przetransportowany do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, gdzie zmarł następnego dnia. Przyczyną zgonu 17-latka był uraz wielonarządowy, powstały na skutek upadku z wysokości. Badania stwierdziły również, że w chwili zdarzenia chłopiec znajdował się w stanie nietrzeźwości.
Prokuratura z Częstochowy wszczęła śledztwo, żeby sprawdzić, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku czy też zdarzenie nie było przypadkiem.
Z zebranych dowodów wynika ponadto, że pomiędzy 17-latkiem a pozostałymi uczestnikami przyjęcia nie doszło przed zdarzeniem do jakichkolwiek nieporozumień. Nie stwierdzono także, aby ktokolwiek nakłaniał pokrzywdzonego do wspinania się na słup energetyczny - informuje Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.
Uwzględniając wskazane okoliczności uznano, że przyczyną śmierci pokrzywdzonego był nieszczęśliwy wypadek, zaistniały na skutek jego zachowania, a nie działanie lub zaniechanie osób trzecich. W związku z tym prokurator umorzył śledztwo wobec braku znamion przestępstwa - dodaje częstochowska prokuratura.
Śledztwo zostało umorzone. Rodzina zmarłego nie złożyła do Sądu zażalenia na tę decyzję.