Poseł partii Razem Maciej Konieczny twierdzi, że rząd nie robi wszystkie co trzeba, żeby dogadać się z Unią Europejską w kwestii umowy społecznej. Dodaje, że o górników trzeba zadbać, a do tego potrzebne jest porozumienie z Europą.
Trwa kolejny kryzys w polskim górnictwie i sektorze energetycznym. Związkowcy okupują PGG i Tauron. Eksperci mówią, że Polsce może grozić blackout energetyczny i brak opału na zimę. Rząd zapewnia, że do żadnego kryzysu nie dojdzie, a prezydent Polski podpisał ustawę o dopłatach do węgla.
Ale to nie wystarczy. Górny Śląsk stoi przed wyzwaniem transformacji i odejścia od węgla. Pomóc w tym ma umowa społeczna, która do tej pory nie została zaakceptowana przez unię Europejską i tym samym nie jest wdrażana. Ponadto związkowcy z PGG chcą ją renegocjować, ponieważ umowa społeczna mówi o zmniejszeniu produkcji węgla w Polsce, a tymczasem nasze kopalnie muszą wydobywać coraz więcej czarnego złota.
- Zamiast zrobić wszystko, żeby dogadać się z UE w tej podstawowej dla Śląska kwestii, to wszczyna idiotyczne awantury o sądu. W tym momencie polskie górnictwo jest zakładnikiem Zbigniewa Ziobry - komentuje kwestię umowy społecznej poseł partii Razem, Maciej Konieczny.
- Dzisiaj nie wiemy na czym stoimy, jeżeli chodzi o górnictwo - dodaje. Uważa, że rząd musi zająć się tym co najważniejsze, a nie kłócić się z Europą o sądy lub mówić, że "Niemiec jest zły". Konieczny twierdzi, że partia Razem jest za OZE i energią atomową, ale wprowadzenie tych systemów potrwa. Do tego czasu to węgiel zapewnia bezpieczeństwo energetyczne Polski.
- Do tego czasu musimy zadbać o to, żeby Polska miała stabilną energię (...) Zgadzam się ze związkowcami. To jest czas decydujący. Podejmowane będą kluczowe decyzje. I to czy one będą w interesie naszych górników, to zależy od tego, czy będzie to najważniejsze dla rządu - ocenia poseł partii Razem.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO: