"Ludzie bójta się, bo węgla nie ma i nie będzie". Związkowcy spotkali się z premierem [WIDEO]

IMG 20220725 204333
Kastelik

Szymon Kastelik

25 lipca, 2022

Premier Mateusz Morawiecki przyjechał 25 lipca do Katowic na obiecane spotkanie ze związkowcami z Polskiej Grupy Górniczej. Strona społeczna chciała rozmawiać o przyszłości górnictwo oraz o renegocjacji umowy społecznej. Podczas dwugodzinnego spotkania nie przedstawiono żadnych konkretnych planów. Związkowcy są zdezorientowani.

ZWIĄZKOWCY PO SPOTKANIU Z PREMIEREM:

Przed spotkaniem przedstawiciele strony społecznej nie wiedzieli, czego mogą spodziewać się na spotkaniu z premierem. Wierzyli w to, że ktoś w końcu merytorycznie odniesie się do ich uwag i problemu z dostępnością węgla w Polsce, Chociaż Rafał Jedwabny z WZZ "Sierpnia 80" stwierdził, że premier przyjedzie do Katowic dla słupków wyborczych. 

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 18:00. Premier przyjechał do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w asyście ministra Artura Sobonia i Krzysztofa Tchórzewskiego, byłego ministra energii. Asystował im również marszałek województwa śląskiego, Jakub Chełstowski. Szef rządu nie wyszedł do mediów ani przed rozmowami, ani tuż po nich. Szybko odjechał do Warszawy. Uczynili to za to związkowcy, którzy wyglądali na zdezorientowanych. Dwugodzinne spotkanie przyniosło tylko jedną deklarację rządu: notyfikację umowy społecznej, która została podpisana w ubiegłym roku i wysłana do Komisji Europejskiej. 

- Dalej wiemy, że niewiele wiemy. Spotkanie było dosyć ostre i męskie. Wyciągnąłem wniosek bardzo dużego chaosu kompetencyjnego pomiędzy członkami rządu - komentował po spotkaniu szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, Dominik Kolorz.  Stwierdził, że jeżeli rząd ostateczne będzie notyfikował umowę społeczną z zeszłego roku, to będzie to sprzeczne z deklaracją zwiększenia wydobycia węgla. - Jeżeli jest deklaracja, że będziemy w końcu notyfikować umowę społeczną ,a zarazem wszyscy mówią o tym, że mamy zwiększyć wydobycie, to coś tu nie gra - dodał Kolorz.

Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności powiedział wprost, że umowa społeczna zakłada zmniejszenie wydobycia, co przy aktualnej sytuacji jest niemożliwe.- Jeżeli będzie notyfikowana w wersji, którą podpisaliśmy w maju 2021 roku, to w przyszłym roku PGG wydobywa milion ton niej węgla - stwierdził Hutek i dodał - Idziemy w prostym kierunku .Notyfikujemy umowę społeczną. Ludzie bójta się, bo węgla nie ma i nie będzie. 

Związkowcy zapowiedzieli, że dojdzie do kolejnych spotkań, ale nie wiedzą sami, kiedy to nastąpi. Premier miał "z uwagą" przypatrzeć się im postulatom, które są znane od wielu tygodni. Strona społeczna domaga się renegocjonowania umowy społecznej, a przede wszystkim zmienienia w niej zapisów dotyczących zmniejszenia wydobycia i odejścia od węgla. Według związkowców wymaga tego sytuacja międzynarodowa i embargo nałożone na Rosję. Chcą, żeby rząd rozpoczął nowe inwestycje w górnictwie i zwiększył zatrudnienie. W innym przypadku nie można mówić o zwiększeniu wydobycia i zabezpieczEnia energetycznego w Polsce.

powiązane artykuły:

TDP Gliwice PEC 1
Wiadomości 4 sierpnia, 2022

"Rząd wmawia nam, że nie będzie podwyżek, a samorządy, teraz podpisują nowe umowy w których cena prą

1460x616 3
6 sierpnia, 2022

Na wczorajszym posiedzeniu sejmu, odrzucono poprawki senatu i przyjęto ustawę o dodatku węglowym w j

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-2 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 15.1µg/m3 PM2.5: 13.8µg/m3