Śląska kurator oświaty przyznaje, że w tym roku nawet osoby z bardzo dobrymi wynikami mogą mieć problemy z zakwalifikowaniem się już w pierwszym naborze.
W naszym województwie o miejsce w szkolnej ławce będzie walczyło 79 tys. absolwentów podstawówek i gimnazjów. We wszystkich szkołach średnich samorządowcy przygotowali 91 tys. miejsc. To klasy w liceach, technikach i szkołach branżowych. Kuratorium przekonuje, że choć w 2002 roku w liceach uczyło się 81 tys. uczniów, tak 65 tys. miejsc w tym roku powinno wystarczyć. Ma tak być za sprawą coraz większej popularności techników.
- W województwie śląskim nie zabraknie miejsca dla żadnego ucznia. Tak, jak co roku będą miały miejsce sytuacje, w których uczniowie rozpoczną naukę nie w tych szkołach, do których chcieli się dostać - mówi Urszula Bauer, Śląska Kurator Oświaty. - To czas dużego napięcia. Snucie czarnych scenariuszy jest niepotrzebną sytuacją - dodaje.
Każdy uczeń mógł złożyć wniosek do trzech szkół. Jednak w tych szkołach mógł aplikować o przydział do dowolnej ilości klas. Jak przyznaje kuratorium jeden uczeń mógł wybrać kilkanaście oddziałów. Do jakiego zostanie przyjęty okaże się dokładnie 16 lipca. Dzisiaj zakwalifikowanych do przyjęcia.
- Prawo przewiduje takie sytuacje, że uczniowie pomimo, że osiągali całkiem niezłe wyniki w nauce, mają wysoką liczbę punktów za egzamin i świadectwo, nie bedą przyjęci w tej pierwszej fazie rekrutacji. Będą uczestniczyli w kolejnej fazie - mówi Urszula Bauer.
Druga faza rozpocznie się 25 lipca i potrwa do 31 sierpnia.