Kilkumilionowe szkody w zabytkowej „Ciepłowni Zawodzie”. Jest akt oskarżenia

Ciepłownia zawodzie częstochowa
Kastelik

Szymon Kastelik

24 listopada, 2022

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie, akt oskarżenia w sprawie zniszczenia zabytkowego budynku „starej kotłowni”, wchodzącej w skład zabudowy dawnej „Ciepłowni Zawodzie” w Częstochowie. 38-letni Sebastian S. może trafić do więzienia nawet na 8 lat. 

W 2019 roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Częstochowie nakazał rozbiórkę nieużytków na terenie „Ciepłowni Zawodzie”. Działania miały objąć komin oraz budynki „nowej kotłowni” i administracyjno-gospodarczych. Zgodę na to wydał Śląski Konserwator Zabytków, a wyburzeniem miał zająć się spółka, która była właścicielem nieruchomości. 

- W maju 2020 roku spółka poinformowała Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o przypadkowym uszkodzeniu jednej ze ścian „starej kotłowni”. W związku z tym Inspektor wstrzymał wykonywanie robót budowlanych związanych z rozbiórką. W marcu 2021 roku w trakcie wizji na terenie obiektu pracownicy urzędu ochrony zabytków stwierdzili samowolną rozbiórkę „starej kotłowni” - informuje częstochowska prokuratura. 

Biegły stwierdził, że podczas wykonywania czynności rozbiórkowych zaistniał szereg uchybień dotyczących sporządzenia należytej dokumentacji i techniki ich wykonywania. Zaniedbania te skutkowały prowadzeniem robót w sposób nieprofesjonalny i w konsekwencji zniszczeniem budynku. Rekonstrukcja zniszczonej "starej kotłowni" została oszacowana na 4 miliony złotych!

- W postępowaniu prokurator przedstawił zarzuty popełnienia przestępstwa Sebastianowi S., który wykonywał uprawnienia właścicielskie wobec budynków. Zarzuty te dotyczą popełnienia przestępstw określonych w art.108 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, polegających na uszkodzeniu i zniszczeniu budynku „starej kotłowni”, poprzez wydanie operatorowi maszyny wyburzeniowej polecenia rozebrania obiektu oraz prowadzenie prac bez odpowiedniej dokumentacji i przy zastosowaniu niewłaściwej technologii - dodaje prokuratura.

Podejrzany w tej sprawie to Sebastian S. Nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i wyjaśnił, że polecenie rozbiórki miało na celu ochronę bezdomnych, którzy koczowali w budynku oraz pracowników prowadzących prace. Oskarżony, który z zawodu jest prawnikiem, nie był w przeszłości karany. Zarzucane oskarżonemu przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności do 8 lat. W razie skazania za takie przestępstwo sąd orzeka na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków nawiązkę w wysokości do wartości zniszczonego zabytku.

fot. Google Street View

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

1 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 33.8µg/m3 PM2.5: 25.9µg/m3