Nasza redakcja dotarła do nagrania, na którym jeden z pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej anonimowo opowiada o nieuczciwych, czy wręcz przestępczych działaniach, do których mieli dopuścić się związkowcy z tzw. reprezentatywnych związków zawodowych JSW (Solidarność, Federacja ZZ ZZG oraz ZZ Kadra).
Zaognia się sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. W piątek ma odbyć się posiedzenie rady nadzorczej, w trakcie której mogą nastąpić zmiany w zarządzie spółki.
Nowa prezes nadepnęła na odcisk wszechpotężnych związków?
Przypomnijmy, w marcu 2021 roku nową prezes JSW została Barbara Piontek. Pomimo trudnej sytuacji finansowej spółki jej szefowa przedłużyła gwarancje zatrudnienia o kolejne 10 lat i wprowadziła pierwsze od 2018 roku podwyżki dla pracowników. Rozpoczęła również dialog ze wszystkimi związkami zawodowymi, których w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest 65. Do tej pory zarządy JSW rozmawiały tylko z trzema głównymi związkami, tak zwanymi reprezentatywnymi.
Kilka dni temu odbyła się pikieta m.in. pod siedzibą jastrzębskiej spółki zorganizowana przez związki zawodowe, w trakcie której do protestujących wyszła prezes JSW Barbara Piontek. Została wygwizdana i zwyzywana, mimo iż zaprosiła pikietujących do rozmowy. Co więcej, reprezentatywne związki zawodowe zażądały odwołania piastującej swoją funkcję od kilku miesięcy prezes spółki. A także jednego z jej zastępców. Co jest powodem aż tak nagłego i zdecydowanego sprzeciwu związkowców wobec Barbary Piontek? Prawdopodobną odpowiedź na to pytanie udziela pracownik spółki.
Wszystkie chwyty dozwolone
„Reporter JSW” – to nazwa konta na YouTube, na którym w minionych tygodniach opublikowano dwa nagrania wideo. Na każdym z nich wysłuchać można rozmowy dwóch osób. Jedna z nich, przedstawiająca się jako pracownik spółki, opowiada o nieuczciwych praktykach panujących w niektórych związkach zawodowych. W nagraniu z 18 maja mówi on o załatwianiu pożyczek za łapówki. W najnowszym filmiku z 1 lipca pracownik – jak zaznacza: z 16-letnim stażem pracy w spółce – opowiada o przyczynach, dla których związkowcy organizują swoje pikiety.
Moim zdaniem, aby przywrócić wpływy organizacji reprezentatywnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej
– mówił pracownik.
Zdaniem mężczyzny demonstracje są organizowane „tylko po to, żeby walczyć o prawa związkowców, a nie pracowników”.
Niejednokrotnie biorąc udział w pikietach przy wsiadaniu do autokaru otrzymywałem bony do sklepu, bądź gotówkę
– relacjonował pracownik.
Jak dodał, jego zdaniem „działania zarządu są jak najbardziej właściwe, a sprawa z organizacjami reprezentatywnymi to klasyczne odcięcie działaczy związkowych od wpływów i od powiązań ze spółkami, które świadczą usługi dla JSW”.
Związki bronią prezes JSW
Również w obronie zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jak informuje portal wnp.pl, stają mniejsze związki zawodowe – Jedność, Solidarność 80, Sierpień 80, związek "Popis w pracy", Pracowniczy Związek Zawodowy JSW, ZZ Maszynistów Wyciągowych Kopalń (w jednym z zakładów), związek Kadra z kopalni Budryk oraz ZZG JSW w niektórych kopalniach. Wysłali oni nawet list do premiera Mateusza Morawieckiego w obronie prezes Piontek.
Mniejsze związki zawodowe zarzucają tzw. reprezentatywnym związkom nieuczciwe praktyki. Jak można przeczytać w liście (dostępny jest pod niniejszym tekstem), dzięki porozumieniu z 2017 roku pomiędzy ówczesnym prezesem JSW, a głównymi związkami, wprowadzono praktykę, która miała zapewnić wielomilionowy przypływ gotówki do kas związków. I najwyraźniej zapewniła.
Czy główne związki zawodowe rozpoczęły kampanię nienawiści wobec nowej prezes JSW, ponieważ ta – chcąc przede wszystkim zadbać o finansową kondycję powierzonej jej spółki – zagroziła finansowym interesom związków? Jeśli tak, to z pewnością jest to postawienie wszystkiego na głowie. Związkom zawodowym powinno zależeć przede wszystkim na dobrej kondycji swojej firmy, bo dzięki stabilności budżetu, będą większe możliwości podwyższania pensji pracownikom. Czy nie o to powinno chodzić związkowcom? Wszystkim.