Wojna na Lewicy nadal trwa. Joanna Senyszyn atakuje członków swojej byłej partii i jej lidera Włodzimierza Czarzastego.
W grudniu informowaliśmy o odejściu członków Nowej Lewicy zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Andrzej Rozenek, wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka oraz senator Wojciech Konieczny odeszli do Czarzastego i Biedronia. Powodem był otwarty konflikt z liderem Nowej Lewicy. Rozenek i Morawska-Stanecka już od dłuższego czasu są skonfliktowani z Włodzimierzem Czarzastym, który obok Roberta Biedronia rządzi w Nowej Lewicy. Nie zgadzają się na jego politykę kadrową i m.in. zawieszanie członków partii, którzy nie zgadzają się z wicemarszałkiem Sejmu. Taki los spotkał europosła Marka Balta, który przed wyborami przewodniczącego Nowej Lewicy w woj. śląskim został po raz drugi zawieszony w strukturach partyjnych. Rozenek chciał walczyć o fotel przewodniczącego partii Nowej Lewicy, ale... Czarzasty i Biedroń nie przyjęli go do struktur partyjnych.
Wspomniana trójka utworzyła koło Polska Partia Socjalistyczna. Do wspomnianej trójki dołączyli również: Joanna Senyszyn i Robert Kwiatkowski. Senyszyn to jedna z najdłużej działających polityków po lewej stronie polskiej scenie politycznej. Ona również od wielu miesięcy była w otwartym konflikcie z Włodzimierzem Czarzasty. Uważa m.in., że lider Nowej Lewicy zrobił z partii swój prywatny folwark i nie stosuje demokratycznych zasad.
Dwa tygodnie temu Morawska-Stanecka, Senyszyn i kilku innych lewicowych działaczy powołali stowarzyszenie... SLD, ale nie chodzi o znany z przeszłości Sojusz Lewicy Demokratycznej, lecz o Stowarzyszenie Lewicy Demokratycznej. Szefem jest Jerzy Teichert.
- Stowarzyszenie ma na celu zrzeszanie osób o poglądach lewicowych, centrolewicowych, progresywnych. Podstawowymi wartościami, jakimi kieruje się stowarzyszenie są demokracja, proeuropejskość, praworządność, sprawiedliwość społeczna, feminizm. W swoich celach będzie prowadzić działalność edukacyjno-oświatową, podejmować inicjatywy na rzecz przeciwdziałaniu bezrobocia, ochrony środowiska oraz integracji europejskiej - informuje "SLD". Stowarzyszenie będzie współpracować z Polską Partią Socjalistyczną, Unią Pracy, Inicjatywą Feministyczną, Socjaldemokracją Polską, związkami zawodowymi oraz innymi partiami i organizacjami, które "za cel niezbędny uznają przywrócenie zasad demokracji w Polsce".
Politycy wierni Czarzastemu w mediach skrytykowali Stowarzyszenie Lewicy Demokratycznej oraz działania podejmowane przez Joannę Senyszyn. Stwierdzili m.in., że wykorzystuje znany wszystkim dobrze szyld SLD oraz dąży do podziału lewicy. Senyszyn odniosła się do zarzutów w krótkim komunikacie, który opublikowała w mediach społecznościowych. Nie szczędzi krytyki Czarzastemu.
- Przestańcie wycierać sobie gęby moim nazwiskiem i rozpowszechniać kłamstwa na temat przyczyn mojego odejścia z prywatnego folwarku Czarzastego - pisze Senyszyn do polityków Nowej Lewicy. Poseł wylicza, że podobnie jak tysiące innych członków została wypchnięta przez brak wewnętrznej demokracji, kolesiostwio, brak lewicowych ideałów, zamordyzm, seksizm itd. - Głównym celem Czarzastego jest przywództwo na opozycji, a nie pokonanie PiS (...) prowadzi partę na manowce - krytykuje dalej Senyszyn. Dodaje, że poseł wybrany z zagłębiowskiego okręgu dogadywał się potajemnie z Mateuszem Morawieckim.
- Wasza, a właściwie Czarzastego partia ma słabe notowania., bo jest tylko marną podróbką dawnego Sojuszu - pisze Senyszyn.
W oświadczeniu odpowiedziała również na zarzuty dot. jedynki na liście do Europarlamentu. Według jej przeciwników z Lewicy, Czarzasty nie chciał dać Senyszyn "jedynki" dlatego ona teraz mści się za to. Senyszyn odpowiedziała, że nie zależy jej na obietnicach Czarzastego, bo nie chce być jego wiernym sługom.