Co słychać w świętym mieście? Wybory w Piekarach rozstrzygnięte, niesmak pozostał

Piekary slaskie 2024

Redakcja

22 maja 2024

Kampania poprzedzająca wybory samorządowe w Piekarach Śląskich jak w soczewce skupiła problematykę, z którą boryka się większość polskich miast, który przybiera na sile w okresie okołowyborczym i zazwyczaj wraz z wynikami wyborów deeskaluje czy nawet wygasa do epizodycznych ekscesów. To problem w komunikacji miedzy politykami i kandydatami na polityków w dobie social mediów, który rozlewa się na wyborców.

Co słychać w świętym mieście? Wybory w Piekarach rozstrzygnięte, niesmak pozostał.

Kampania poprzedzająca wybory samorządowe w Piekarach Śląskich jak w soczewce skupiła problematykę, z którą boryka się większość polskich miast, który przybiera na sile w okresie okołowyborczym i zazwyczaj wraz z wynikami wyborów deeskaluje czy nawet wygasa do epizodycznych ekscesów. To problem w komunikacji miedzy politykami i kandydatami na polityków w dobie social mediów, który rozlewa się na wyborców.

W kilku śląskich miastach doszło do bardzo zaciętej rywalizacji w wyborach samorządowych. Tak było w Chorzowie czy Świętochłowicach gdzie walka toczyła się na każdym polu i widzieliśmy różnie, często mało eleganckie zagrania. Kto spodziewał się takiej kampanii w Piekarach Śląskich? Raczej nikt, bo miasto radzi sobie w ostatnich latach całkiem nieźle, a dotychczasowe spory na linii obecnie rządzącej Prezydent Sławy Umińskiej i jej obozu, a Prawem i Sprawiedliwością nie należały tych, którym specjalnie ktokolwiek się przyglądał. Do czasu.

W tym roku kampania przybierała momentami bardzo niesmaczny wymiar. Kandydujący z list KWW Twój Głos w Piekarach Śląskich – Krzysztof Korzec w walce o głosy posuwał się do porównań czy sugestii niskich lotów, które jeszcze dekadę temu skazałyby każdego polityka na samozniszczenie. Oczywiście teatrem tych wypowiedzi był portal Facebook, co pozwoliło im na właściwy nomen omen rozgłos. Batalia, wytoczona przeciwko Krzysztofowi Turzańskiemu rozeszła się również na pozostałych kandydatów z obozu obecnej władzy do tego stopnia, że Sława Umińska-Kajdan, na znak protestu, odmówiła wzięcia udziału w debacie. Koniec końców kampania się skończyła, wybrani radni złożyli ślubowania i można by powiedzieć- wracamy do normalności. Nie do końca.

Wyrazem dezaprobaty dla sposobu prowadzenia kampanii, a tym samym wprowadzenia w społeczny dyskurs nieakceptowalnego języka było expose Sławy Umińskiej-Kajdan, które wygłosiła podczas pierwszej sesji. Prezydent miasta zajęła jasne stanowisko oceniając kampanię, wskazując jakiej komunikacji oczekuje od osób reprezentujących miasto, a w szczególności jaką postawę neguje. Czy apel zostanie wysłuchany i w przestrzeni publicznej Piekar Śląskich na nowo zagości kultura i szacunek (nie muszące ustępować nawet w najcięższych bataliach) będziemy świadkami w najbliższych miesiącach.


Patrząc w przyszłość nie zapominajmy o przeszłości, a w szczególności wyciągajmy wnioski z doświadczeń. Mowa nienawiści i język agresji w debacie publicznej doprowadziły do poróżnienia nie tylko środowisk politycznych ale potrafiły skrajnie spolaryzować również wyborców, czym doprowadziły do wielu tragedii. Dość przywołać przypadek zza naszej południowej granicy. Niestety, w Polsce mamy w tej kwestii również „bogate” doświadczenie. Mówi się, że pewnych rzeczy nie da się odzobaczyć. I mimo, że niesmak pozostał, zawsze warto próbować odbudować szacunek i zaufanie czego rządzącym i piekarzanom życzymy.

powiązane artykuły:

Piekaryslaskiefacebook
Lokalne 25 marca 2024

Po kilku dniach Urząd Miasta Piekary Śląskie ponownie informuje na Facebooku o... Piekarach Śląsk

Zabojstwo w piekarach slaskich
Lokalne 26 lutego 2024

Policjanci z Piekar Śląskich zatrzymali w piątek 44-letniego mieszkańca miasta podejrzane

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

19 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 12.8µg/m3 PM2.5: 11.3µg/m3