Groził sprzedawczyni maczetą. Teraz jemu grozi długa odsiadka

Pexels kindel media 7785099

Redakcja

21 listopada, 2022

Mężczyzna wszedł 1 maja do sklepu w Częstochowie przy ulicy Garibaldiego. Trzymając w dłoni 50-centymetrową maczetę, zarządał wydania alkoholu. Gdy do sklepu weszły inne osoby, wystraszył się i uciekł, raniąc jednocześnie inne napotkane osoby. Grozi mu teraz 15 lat więzienia.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko Miłoszowi K., który groził sprzedawczyni maczetą i ranił nią inne osoby. Do przestępstwa doszło  1 maja 2022 roku około godziny 21.00 w Częstochowie przy ulicy Garibaldiego. Mężczyzna wszedł do sklepu, trzymając w dłoni 50-centymetrową maczetę. Następnie położył maczetę na ladzie i zażądał od ekspedientki wydania piwa i wódki. Spawcy jednak nie udało się ukraść alkoholu, gdyż w tym momencie do sklepu weszły inne osoby.     

Mężczyzna wybiegł ze sklepu i zaczął wymachiwać maczetą w kierunku osób, które chciały go zatrzymać. W wyniku ciosów jeden mężczyzna doznał amputacji części palca dłoni wraz z ubytkiem kości. Zawiadomieni o przestępstwie policjanci po upływie kilkunastu minut od zdarzenia zatrzymali sprawcę, którym okazał się 33-letni mieszkaniec Częstochowy Miłosz K. Przeprowadzone badania wykazały w jego organizmie około 2 promili alkoholu.  

Sprawca przyznał się do przestępstw, ale zupełnie nie pamięta tego, co zrobił.  Potwierdził także, że posiadał 50-centymetrową maczetę, która gdzieś zaginęła.  Nie jest to jedyne wykroczenie Miłosza K., który był w przeszłości wielokrotnie karany (m.in. za przestępstwa narkotykowe, znęcanie się nad osobą najbliższą i zniszczenie mienia). Aktualnie przebywa on w areszcie, a za zarzucane przestępstwa grozi mu do 15 lat więzienia. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

0 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 19.5µg/m3 PM2.5: 17.7µg/m3