Wraz z głębokością rosną wszystkie zagrożenia w górnictwie. Ciśnienie, temperatura oraz stężenie metanu. Polskie kopalnie „fedrują” co raz głębiej. Wczorajszy wypadek zdarzył się tysiąc metrów pod ziemią.
Wraz z głębokością rosną wszystkie zagrożenia w górnictwie. Ciśnienie, temperatura oraz stężenie metanu. Polskie kopalnie „fedrują” co raz głębiej. Wczorajszy wypadek zdarzył się tysiąc metrów pod ziemią.
Wg eksperta Jerzego Markowskiego - KWK Bielszowice jest trudną kopalnią pod względem geologii. Eksploatacja węgla trwa w niej od ponad 100 lat przez co ma dużo tzw. krawędzi eksploatacyjnych.
Powodują one zwiększenie ciśnień podziemnych, które skutkują tąpaniami. Dodatkowo skały węglowe w rejonie kopalni Bielszowice są otoczone skałami piaskowcowymi”
mówi Jerzy Markowski, ekspert górniczy
Jak tłumaczy Markowski - są to skały bardzo zwięzłe i sztywne. Skała taka się nie ugina, tylko łamie i powoduje tąpania. 80% wydobycia w Polsce pochodzi z kopalń metanowych. Ten na szczęście dzięki środkom bezpieczeństwa stosowanym w kopalniach wybucha rzadko.
- Najtrudniejszym problemem w górnictwie jest kwestia tąpnięć. Teoretycznie można je przewidzieć, ale najczęściej dowiadujemy się o nich kiedy już nastąpiło i jest odnotowane w stacji sejsmologicznej - dodaje Markowski
Wtedy jednak jest już za późno. Z naturą się nie wygra. Mimo, że na bezpieczeństwo załogi idą ogromne środki.