Dyskusja w Parlamencie Europejskim, czyli znajdź 7 konkretów

Pe europejsk
IMG 1844 01

Paweł Kmiecik

19 października, 2021

Wysłuchałem całości obrad Parlamentu Europejskiego z udziałem tłumaczącego się premiera. Miałem nieodparte wrażenie, że nawet jeśli europosłowie mieli w czymś rację, to raczej niechcący. Bo wypowiedzi niemal wszystkich to były hasła, ogólniki i idee. Próżno było szukać w trakcie obrad PE konkretnych, fachowych argumentów i kontrargumentów. Tylko chwilami było merytorycznie. Reszta to wielkie, płomienne słowa i jeszcze większe oskarżenia, na które odpowiadano równie wielkimi i płomiennymi słowami oraz równie wielkimi oskarżeniami.

Żeby nie było, że jestem bezkrytyczny wobec premiera. Z pewnością wobec wielu wypowiedzianych przez niego słów znalazłoby się wiele krytycznych ad vocem. Z pewnością mogłaby się z tego wywiązać twarda dyskusja o konkretach. Tej jednak ze świecą było szukać w trakcie dzisiejszej debaty. Używanie mocno upraszczających rzeczywistość sformułowań jest przydatne w publicznej dyskusji, bo wzbudza aplauz albo oburzenie. No i podoba się oglądającym. Trudno oczekiwać publicznych debat bez tanich i tandetnych tekstów rodem z kiepskiego poradnika podrywacza. Jeśli jednak takie są niemal stuprocentową treścią obrad - w dodatku ogólnoeuropejskiego parlamentu - to już słabo. I to bardzo. To zakłada bowiem, że debatujący wmawiają publiczności, iż nie ma sensu bawić się w argumenty. Trzeba lać w mordę. Słownie oczywiście.

Mam wrażenie, że wielu europosłów używało dziś takich ogólników i tak oderwanych od logiki wypowiedzi, iż najpewniej nie mieli zielonego pojęcia, o co chodzi w całej tej dyskusji. A udział europosłów wynikał z tego, że usłyszeli gdzieś, iż prawacy chcą stłamsić lewaków, albo że lewacy chcą stłamsić prawaków. Więc trzeba walczyć.

Zatrwożony tym jestem. Gdyby taki poziom ogólników i wielkich słów miał miejsce na spotkaniu w sprawie wybudowania drogi koło osiedla i wiecowej kłótni pomiędzy władzami, a mieszkańcami w tej sprawie, to byłoby mniej oburzające. Tu jednak chodzi o gigantyczne pieniądze dla Polski, które mogą zostać zablokowane przez Komisję Europejską. Przydałoby się znać wiele złożonych i poważnych argumentów uzasadniających takie ryzyko, a nie wiec. Nie twierdzę, że jest idealnie. Nie twierdzę, że nie potrzeba dyskusji. Po tak poważnej instytucji, jak Unia Europejska i jej organy spodziewałem się jednak bardzo profesjonalnej i merytorycznej dyskusji o tym, co zdaniem europarlamentarzystów jest nie tak w Polsce.

Naiwny byłem, przyznaję.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

8 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 24.3µg/m3 PM2.5: 20.1µg/m3