Domena internetowa to adres, który każdy użytkownik internetu od czasu do czasu wpisuje w okno wyszukiwarki po to, żeby przeglądać określoną witrynę. Jeśli właśnie tworzysz swoją stronę i szukasz dla niej odpowiedniego adresu, przeczytaj poniższy tekst. Dowiesz się z niego, jak zbudowana jest witryna internetowa, na czym polega jej unikalność, a także co zrobić, jeśli twój najlepszy adres internetowy jest już zajęty.
Jak zbudowana jest domena internetowa?
Wszystkie domeny internetowe bazują na tym samym schemacie budowy. Weźmy dla przykładu adres strony: https://jankowalski.pl. Można w nim wyróżnić takie składowe jak:
- https://, czyli określenie protokołu internetowego – ten element jest wspólny dla adresów w sieci;
- indywidualna nazwa domeny, w tym przypadku jankowalski;
- domena najwyższego poziomu (ang. Top Level Domain), nazywana również „końcówką” – w naszym przykładowym adresie jest to .pl.
Oczywiście przykładowa domena jest bardzo prosta, a adresy w sieci bywają bardziej skomplikowane. Mogą np. zawierać tzw. subdomeny. Są to rozszerzone adresy domen, których używa się dla stworzenia nowej strony internetowej, związanej jednak z daną witryną. W naszym przykładzie taki adres subdomeny mógłby wyglądać np. tak: https://omnie.jankowalski.pl.
Niekiedy adresy internetowe bywają bardzo długie, ponieważ zawierają ścieżki do plików strony, np. https://jankowalski.pl/zdjecia/zdjecia-z-wakacji/wakacje-we-wloszech/toskania/2020. To jeszcze nie koniec różnorodności adresów internetowych – TLD może zastąpić domena drugiego poziomu. Zamiast https://jankowalski.pl, adres może przyjąć formę https://jankowalski.com.pl.
Jeszcze jedną istotną informacją na temat adresu internetowego jest jego unikalność. Nie ma w sieci dwóch takich samych domen, choć może istnieć wiele identycznych indywidualnych nazw, ponieważ dopiero ich połączenie z „końcówką” nadaje im unikatowy charakter.
Duża liczba domen a trudności z wyborem odpowiedniej nazwy
Obecnie w sieci znajdują się miliony domen.pl. To dlatego coraz trudniej znaleźć dla siebie adres, który z jednej strony będzie wartościowy pod względem merytorycznym czy marketingowym, a z drugiej – unikalny.
Co więc zrobić, jeśli właśnie stoimy przed wyborem domeny, a ta najlepsza jest już zajęta? W tej sytuacji mamy trzy możliwości wyboru. Możemy:
- poczekać na zwolnienie adresu;
- skontaktować się z użytkownikiem domeny i zaproponować jej wykupienie;
- wymyślić inny adres, korzystając z możliwości, jakie dają oryginalne TLD.
Każda domena zarejestrowana w sieci w pewnym stopniu transparentna i jawna. W zależności od „końcówki” możesz łatwo otrzymać określone dane jej użytkownika, korzystając z odpowiednich stron:
- dns.pl — dla domen z końcówką .pl;
- eurid.eu — dla domen europejskich;
- who.is — dla domen globalnych .com.
W ten sposób dowiesz się, kiedy domena wygasa. Płacąc za domenę internetową, nigdy nie wykupujesz jej na własność. Nabywasz jedynie prawa do jej użytkowania przez pewien okres – zwykle rok, dwa lub trzy lata. Po upływie tego czasu możesz przedłużyć prawa do domeny na kolejny okres.
Jeśli jednak użytkownik nie wykupi praw do adresu, po 30, 40, a nawet około 70 dniach od daty ich wygaśnięcia, domena wróci do puli wolnych adresów. Wspomniane strony pozwalają także w większości przypadków na identyfikację użytkownika domeny i kontakt z nim. Oczywiście obydwa sposoby są dość czasochłonne, a także dość niepewne co do rezultatów.
Niestandardowy TDL – dlaczego warto wybrać to rozwiązanie?
Jeśli nie chcesz, albo nie możesz czekać na zwolnienie domeny, a oferta jej kupna nie wchodzi w grę, rozważ inną możliwość, jaką jest zmiana adresu. Być może nie będzie w twoim przypadku konieczne wymyślanie innej nazwy. Możesz skorzystać z ciekawych TLD oferowanych przez niektórych dostawców usług internetowych, np.:
- store;
- site;
- cloud;
- company;
- expert;
- fit.
Zamiast zajętej domeny jankowalski.pl, zastanów się nad opcją jankowalski.expert czy jankowalski.site.